Wspomnienia decydenta (1)

Historia Starachowice

FSC w latach swego istnienia, podobnie jak przed wojną Zakłady Starachowickie wytwarzające uzbrojenie dla wojska, przyczyniła się w sposób niewątpliwy do rozwoju naszego miasta. Dlatego często zastanawiamy się – kto i w jakich okolicznościach zaproponował Starachowice, jako miejsce usytuowania wytwórni samochodów ciężarowych.

Ostatnio znaleźliśmy pośród archiwaliów artykuł Mieczysława Lesza, który w znacznym stopniu wyjaśnia tę kwestię. Mieczysław Lesz nie podaje nazwiska osoby, która wnioskowała. Jednak z jego przekazu wynika niedwuznacznie, że główną sprężyną poczynań i decydentem był przede wszystkim on sam. Jako generalny dyrektor Centralnego Zarządu Przemysłu Metalowego, a potem dyrektor departamentu techniki RKPG i pierwszy zastępca przewodniczącego Komisji Planowania przy RM, mógł decydować w wielu sprawach zasadniczych, dotyczących Starachowic.

  • Początków STARA – stwierdza on – należy szukać na konferencji, odbytej pod przewodnictwem Hilarego Minca, który w latach 1945-1947 sprawował urząd Ministra Przemysłu. Podczas obrad, poświęconych m.in. przyszłości Starachowic, przedstawiciel naszego CZPMetu (Wakalski?) zgłosił propozycję, aby w Starachowicach powstała fabryka samochodów ciężarowych polskiej konstrukcji. Jednak zgromadzeni nie popierali tego pomysłu. Sądzili, że w Starachowicach nie ma ku temu warunków, m.in. ze względu na zniszczenia wojenne. Funkcjonowała w nich tylko kuźnia, stolarnia i wydział przyczep do ciągników, którymi wywożono gruz z Warszawy, Wrocławia i Gdańska. I nie wierzyli, że tak duże przedsięwzięcie może się udać.

Minister miał jednak własne zdanie. Toteż kiedy zebrani opuścili salę, podjął decyzję przyzwalającą na rozpoczęcie przez nas przygotowań do produkcji w Starachowicach samochodów. Dał „zielone światło”, nie poparte początkowo żadnymi dokumentami.

Wszystko, co nastąpiło potem, zdawało się świadczyć, że także oponenci mieli wiele racji. Bo różnorakie przeszkody poczęły się pojawiać już od samego początku. Np. metalurdzy oświadczyli, że nie są w stanie wykonać bloku cylindrowego zamkniętego od góry, gdyż pęcherze powietrza i pary, wydobywające się przy odlewaniu rdzenia, uczynią ścianę górną porowatą. A należy przypomnieć, że wtedy rdzenie można było wykonać tylko z mokrego piasku i gliny. Odlewnicy gwarantowali powodzenie w przypadku, gdy blok cylindrowy silnika będzie od góry zupełnie otwarty, bo gazy będą sobie wówczas uchodzić spokojnie w górę.

Trzeba więc było przebudować cały silnik. W rezultacie powstała konstrukcja bardzo ażurowa. Gdy zdejmowało się głowicę z bloku, widać było zwierciadło wody chłodzącej. To z kolei wymagało bardzo dokładnej obróbki całej górnej płaszczyzny bloku i dokładnego uszczelniania cylindrów.

Niełatwo też było zgromadzić w Starachowicach kadrę. Pozostała tu wprawdzie część przedwojennej, wykwalifikowanej załogi, ale wśród niej tylko trzech inżynierów. Nikt jednak z tych ludzi nie zajmował się przedtem budową samochodów. Trudno nam było nawet skompletować skład dyrekcji FSC, bo każdy, któremu proponowaliśmy, przewidywał co go może tu czekać.

  • W końcu dyrektorem technicznym – czytamy w artykule – zgodził się zostać mój brat Kazimierz (podpisujący się nie Lesz, tylko Loesch – A.P.), a dyrektorem naczelnym mój kolega ze studiów, inż. Józef Koszutski. Kazimierz, absolwent Politechniki Lwowskiej, konstruował przed 1939 rokiem tankietki i nadzorował ich produkcję w Ursusie, a podczas wojny, służąc w Wojsku Polskim na Zachodzie, kierował w Anglii remontem samochodów i czołgów.

Bardzo trudno też było wówczas pozyskać odpowiednie obrabiarki, zwłaszcza do produkcji kół zębatych. Kazimierz był także tym, który przywiózł wówczas z W. Brytanii cztery „gleasony”, a także sprowadził kilku inżynierów, decydujących się na powrót do kraju. Z tymi maszynami także istniały początkowo spore problemy, bo okazało się, że są one objęte embargiem.

Dokończenie w następnym numerze.
Aleksander Pawelec
Z kart rodowodu (odc. 786/nr 16/2012)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.