Historia Mirca

Historia

Kiedy dość dawno temu zacząłem interesować się historią Mirca, pierwszą informacją jaka mnie zaskoczyła było to, że Mirzec jest miejscowością prawdopodobnie starszą od Wąchocka. Trzeba przypomnieć, że opactwo klasztoru Cystersów w Wąchocku było ufundowane przez biskupa Gedko w 1178/1179 r. W istniejących dokumentach pierwotnego uposażenia opactwa wąchockiego wymieniany jest Mirzec. Musiał więc już wówczas istnieć jako parafia. Na pytanie dlaczego do chwili obecnej nie zachowały się zabytki świadczące o tak starej metryce Mirca jak w Wąchocku czy Iłży nie da się udzielić jednoznacznie odpowiedzieć. Najprawdopodobniej związane to było z funkcją jaką miejscowość wówczas pełniła, topografią terenu i układem ówczesnych dróg. Pomocna w rozwiązaniu tej zagadki może okazać się również analiza rodowodu nazwy Mirzec. Gdy zaczniemy szukać na mapie średniowiecznej Polski nazw miejscowości o podobnym brzmieniu okaże się, że jest ich zaskakująco mało. Występuje zaledwie jedna miejscowość Nowy Mir w Wielkopolsce, który był siedzibą kasztelanii. Można więc przypuszczać, że nazwa miejscowości związanych z prasłowiańskim słowem MIR była zarezerwowana dla specyficznej grupy ośrodków osadniczych. Opisując to słowo pewnymi objawami ówczesnego życia można przypisać mu takie znaczenia jak: pokój, spokój, ład czy wreszcie bezpieczeństwo publiczne. Było więc to słowo określeniem pewnej instytucji, a raczej prawa, które szczególnie wyraźnie funkcjonowało. na ziemiach polskich. Książę zabezpieczał główne drogi w kraju swoim pokojem, zwanym mirem lub ręką pańską. Z pozoru mało atrakcyjne ulokowanie Mirca w stosunku do ówczesnych głównych ośrodków osadniczych mogło się jednak okazać jego podstawową zaletą. Znajdował się on bowiem pomiędzy dwoma wariantami bardzo ważnej drogi wychodzącej z rejonu Sandomierza i wiodącej do Gniezna. Jedna z nich przechodziła przez Waśniów i Wąchock, a druga przez Solec i Iłżę. Oba warianty drogi łączyły się dopiero w Żarnowcu. Ogromne znaczenie miała również inna droga będąca być może fragmentem starego szlaku komunikacyjnego, który prowadził z basenu Morza Śródziemnego nad Bałtyk tak zwana Via Ilza, o której wiemy, że lokalnie łączyła Iłżę, Wąchock, Bodzentyn i Kielce. Mirzec znajdował się więc w bardzo korzystnym położeniu w stosunku do tych dróg. Zaletą było również pewne zagubienie Mirca w śród rozległych prastarych puszcz i oddalenie od znanych już wówczas ośrodków osadniczych tj. Iłży i Wąchocka. W razie zagrożeń, którymi były głównie najazdy tatarskie ludność chroniła się po prostu w okolicznych lasach. Po minięciu zagrożenia bardzo szybko mogła do Mirca powrócić i odtworzyć zniszczoną drewnianą strukturę miejscowości. Należy zauważyć, że w naszej okolicy nie było odpowiednich warunków terenowych do wzniesienia murowanej budowli obronnej. Brak odpowiednio ukształtowanego wzniesienia czy dużego cieku wodnego nie zachęcał do jej budowania. Podstawowym składnikiem miejscowości poza parafią mogła być książęca komora celna związana z handlem i przemieszczaniem towarów oraz karczmy, których późniejsze dokumenty wymieniają w Mircu aż siedem. Urząd książęcy musiał dysponować również pewną siłą zbrojną gotową do egzekwowania prawa na podległym mu terenie.

Wszystkie te przypuszczenia i skąpe ale kluczowe dokumenty wskazują, że Mirzec już około 1100 roku był ważną miejscowością związaną z handlem i poborem opłat. Gdzie jednak szukać śladów prastarych szlaków komunikacyjnych, które musiały przechodzić przez Mirzec lub w jego najbliższej okolicy? Odpowiedź jest zaskakująco prosta. Na zdjęciach satelitarnych. Jeśli wejdziemy w ogólnie dostępne portale topograficzne to po odpowiednim zmniejszeniu widoku zauważymy przebieg wspomnianej drogi Via Ilza. Widoczna jest na zdjęciach satelitarnych do tej pory. W terenach rolniczych daje się ją zauważyć w zmienionym kolorze gleby, specyficznym pozornie niezrozumiałym ułożeniu miedz polnych czy fragmentów polnych dróg, które nie wiedzieć czemu przebiegają do dziś w dziwnym kierunku. Nawet w terenach leśnych jest do odczytania poprzez układ widzianych z góry drzewostanów czy ścieżek leśnych. Dowodem wskazującym miejsce wchodzenia tej drogi w lasy płaskowyżu pomiędzy Mircem, a Wąchockiem była wisząca jeszcze do niedawna kapliczka na skraju lasu przy leśnej ścieżce w miejscowości Tychów Podlesie. Nasi przodkowie wchodząc w mroczne, tajemnicze bory jodłowe, które rosną w tym miejscu do dziś przy niej żegnali się i modlili o ochronę przed „złym i niepewnym” odcinkiem drogi. Warto może wiedząc o tym powiesić w tym miejscu nową kapliczkę i przejść symbolicznie tym prastarym szlakiem z Mirca do Wąchocka. Zachęcam do tego wiosną 2015 r.

Wtedy też opiszę dalszą historię Mirca.

1 Komentarz dla “Historia Mirca

  1. Śpiewać każdy może,
    trochę lepiej lub trochę gorzej,
    ale nie oto chodzi,
    jak co komu wychodzi.
    Czasami człowiek musi,
    inaczej się udusi,
    uuu…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.