Miłośnicy folkloru

Historia Starachowice

Był kiedyś na wsi zwyczaj organizowania w ostatnim dniu karnawału tzw. Kusoków. Uczestnicy tej zabawy, śpiewając „oj dana, dana”, skakali przez wniesioną do izby kłodę. Chłopcy skakali, aby się udał owies dla koni, a dziewczęta – aby pięknie wyrosły konopie i len. Bo to do dziewcząt i kobiet należało zapewnienie członkom rodziny odzieży, utkanej na domowych krosnach. Odzieży zarówno do codziennego użytku, zgrzebnych ubrań i koszul, jak i ubiorów świątecznych.

Strój świętokrzyski, obok tańców, piosenek, baśni, podań, przysłów, stanowi najbardziej istotny element kultury ludowej, tworzonej tu samoistnie przez wieki. Jeszcze w okresie międzywojennym można było obok kościoła w Świętej Katarzynie zobaczyć kobiety, odziane w pasiaste, czarno-czerwone narzutki i zapaski domowej roboty. Teraz już nie. Kultura ludowa została wchłonięta przez ogólnopolską. Stała się legendą.

Ale nie brakuje takich, którzy w różny sposób dążą do przypominania jej kształtów dawnych, lub rozwiniętych twórczą wyobraźnią. Bywa ona inspiracją dla artystów-plastyków, projektantów mody lub mebli.

Regionalizm, będący współcześnie działaniem na korzyść „małych ojczyzn” to także ruch społeczny, którego działacze starają się m.in. pogłębiać wiedzę o kulturze danego obszaru.

  • W dobie powszechnej globalizacji – napisał jeden z publicystów, tęsknimy do podwórka z młodzieńczych lat. Staramy się zachować dziedzictwo przeszłości wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.

Stroje świętokrzyskie, zdaniem znawców, należały do małopolskich strojów ludowych. Głównym elementem męskiego ubioru była brązowa sukmana z odwiniętą lewą klapą i czerwonym szamerunkiem. W skład ubioru wchodziła koszula wyszywana czerwoną nicią i płótnianka, którą zwano guńką lub kamizelką. Popularne nakrycie głowy stanowiła czapka – rogatywka, zwykle obszyta czarnym, barankowym futerkiem.

Świąteczne stroje kobiet prezentowały się znacznie okazalej niż męskie. Składały się z gorsetu z krótką baskinką, który ozdabiały one barwnymi, krzyżującymi się tasiemkami. Także czerwonego lub czarnego fartuszka z pionowymi paskami. Owe paski nazywały „bicami”.

Wśród kobiecych ubiorów spotykano także gorsety, mające na plecach i z przodu naszycia lub hafty z kolorowych wstążek, koralików lub cekinów. Uzupełnienie takiego gorsetu – to lejbik. Częścią stroju bywały: kaftan, czyli bluzka z długimi rękawami, a także koszula z karczkiem ozdobionym haftem, pełnym lub ażurowym.

Kobiety miewały zwyczaj ubierania się w płócienne guńki i chustki na głowę. Podczas lata wkładały na nogi trepy, zwane niekiedy kurpiami, lub chodziły boso. Zimą nosiły wysokie, sznurowane trzewiki na słupkowych obcasach. Elementem ich odzieży bywały czasem białe pończochy. Ale ze względu na cenę, zakładały je rzadko. Na ogół tylko podczas większych uroczystości kościelnych, rodzinnych lub pogrzebów. Charakterystyczne dla damskich sukienek były marszczenia i podbicia futerkiem. Futerkiem podbijały cały przód sukienki, a tył tylko do pasa.

Na koniec przypomnijmy, że do popularyzacji dawnej kultury ludowej Ziemi Świętokrzyskiej przyczynił się znacząco istniejący przez blisko czterdzieści lat Zespół Pieśni i Tańca starachowickiej FSC. W dziesięciu kolejnych Suitach Świętokrzyskich (m.in. „Wieś kielecka tańczy i śpiewa”), opartych na autentycznym folklorze – zebranym i twórczo opracowanym przez znawców, prezentował on w kraju i za granicą urokliwe tańce i piosenki ludowe, popularne kiedyś na Ziemi Stefana Żeromskiego i Jana z Czarnolasu.

Aleksander Pawelec
Z kart rodowodu (odc. 790, nr 20/2012 r.)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.