Gdy Starachowice wiele znaczyły

Historia

Gdy Starachowice wiele znaczyły jako ośrodek przemysłu obronnego, następnie produkcji samochodów ciężarowych STAR, wizytujących je osobistości było co niemiara. Przybywały tu one zarówno służbowo, jak i prywatnie.

Istniała kiedyś w gabinecie dyrektora naczelnego FSC oprawna w skórę księga pamiątkowa, zawierająca nazwiska wysokich przedstawicieli rządu, wojska, a także członków delegacji zagranicznych, którzy byli tu raz lub więcej. Stanowiła jeden z dokumentów świadczących, że liczono się z tutejszym zakładem i jego rolą w państwie. Że wiele od niego oczekiwano, ale też starano się przyczynić do jego rozwoju. 29 czerwca 1924 roku wizytował powstającą starachowicką fabrykę broni gen. Władysław Sikorski, a nieco później, 3 czerwca 1925 roku, gen. Józef Haller. Prezydent II Rzeczypospolitej profesor Ignacy Mościcki gościł tu trzykrotnie – w 1927, 1933 i 1936 roku, a jego poprzednik – Stanisław Wojciechowski w 1924 roku. Prywatnie lub służbowo odwiedzał nasze miasto gen. Tadeusz Piskor, który posiadał w Starachowicach swoją rodzinę. Pomoc decydentów polegała nie tylko na ułatwianiu uzyskania niezbędnych pożyczek zagranicznych i wykupywaniu akcji przez instytucje rządowe, ale też kierowaniu tu odpowiednich specjalistów. Należał do nich m.in. amerykański organizator pracy Wallace Clark. Latem 18 lipca 1935 roku pojawił się tu w otoczeniu licznej świty sam marszałek Polski – Edward Rydz Śmigły.

Z podobnych powodów także powojenna Fabryka Samochodów Ciężarowych należała do obiektów stałego zainteresowania.

W Starachowicach byli podejmowani w różnych latach okresu powojennego: premierzy Piotr Jaroszewicz i Mieczysław Rakowski, naczelny dowódca polskich sił zbrojnych gen. Marian Spychalski, sekretarze KC PZPR z Edwardem Gierkiem na czele, przewodniczący Centralnej Rady Związków Zawodowych Ignacy Loga-Sowiński, a także inni reprezentujący instytucje centralne. Spośród wizyt z udziałem gości zagranicznych do szczególnie zapamiętanych należał pobyt w 1971 roku dyktatora Sudanu Dżaafara Nimejri.

Do tych, którzy jako pierwsi odwiedzili Starachowice po przemianach ustrojowych przełomu lat 80/90 należał ówczesny minister pracy i polityki socjalnej Jacek Kuroń. W Zakładowym Domu Kultury (29 maja 1990 r.) witali go owacyjnie przedstawiciele władz miejskich i duże grono samorządowców, licząc na pomoc dla upadającej fabryki.

Podobnie jak Starachowice, także sąsiedni Wąchock, choć z innych względów, mógł się pochwalić pobytem u siebie postaci wybitnych i znanych w kraju. Z okazji obchodów 800-lecia opactwa cystersów, przebywali tu w 1979 roku m.in. prymas Stefan Wyszyński, kardynał Franciszek Macharski i biskup Piotr Gołębiowski. W 1991 roku w uroczystościach poświęcenia i wręczenia jednostce policji – sztandaru, uczestniczył ówczesny minister spraw wewnętrznych (zmarły w marcu 2013 r.) Krzysztof Kozłowski.

W Starachowicach, na przestrzeni minionych lat, bywały też znane w kraju postacie, nie związane z polityką i sferą zarządzania: naukowcy, literaci, publicyści i aktorzy. Choć i w tym przypadku nie można całkiem wykluczyć, że rozgłos, jakim cieszył się nasz ośrodek przemysłowy był dla nich zachętą do odwiedzin. Gościliśmy przed wojną Juliusza Kaden- Bandrowskiego, a po jej zakończeniu m.in. Jarosława Iwaszkiewicza, Melchiora Wańkowicza, Władysława Broniewskiego oraz wielu wybitnych aktorów sceny polskiej: Irenę Kwiatkowską, Maję Komorowską, Annę Ciepielewską, Ewę Miodyńską, Aleksandrę Zawieruszankę, Igę Cembrzyńską, Polę Raksę, Kazimierza Brusikiewicza, Wiesława Gołasa, Józefa Nowaka i Bronisława Pawlika.

Dziś ilość wizyt decydentów, tych, którzy mają w kraju głos rozstrzygający, jest znacznie mniejsza. Ale wierzymy, że to się zmieni, sygnalizując kolejną falę ożywienia.

Publikacja 2013r.

Aleksander Pawelec