Niezawodny Fabjański ratuje remis. Star podzielił się punktami ze Świtem

flash Gorące tematy Sport

W Ćmielowie 2:2, w Starachowicach taki sam rezultat. Mimo upływu kilku miesięcy i sporej ilości zmian kadrowych w obu ekipach, nadal nie zmieniło się jedno. Starachowiczanie pod wodzą już nie Tomasza Siczka, a Arkadiusza Bilskiego, nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Świtu, tym razem dzieląc się punktami. Miejscowym remis uratował niezawodny Mariusz Fabjański, który wpisał się na listę strzelców w 68. minucie.

Do zmiany stron niewiele wskazywało na to, by ekipa z miasta nad Kamienną miała stracić punkty. Celnym uderzeniem popisał się Emil Gołyski, który tym razem przez trenera Arkadiusza Bilskiego, ustawiony był bliżej prawej strony boiska, a nie jak bywało to dotychczas, w środkowej strefie.

  • Spotkanie mogło zakończyć się naszą porażką, mogło również wygraną różnicą jednego gola – stwierdził po ostatnim gwiazdka arbitra szkoleniowiec Staru. – W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy być skoncentrowani przede wszystkim na defensywie, tak by do końca zachować czyste konto. To był nasz cel. W drugiej połowie, popełniliśmy jednak błędy, które zaowocowały stratą dwóch goli. To boli, szczególnie kiedy prowadzi się 1:0 – dodał trener Bilski.

Tuż po przerwie, strzałem z ok. 35 metrów z rzutu wolnego zaskoczył golkipera Staru Jakub Jedlikowski. – Taka bramka nie powinna się w ogóle zdarzyć, nawet w niższych klasach rozgrywkowych. Pokutują sytuacje związane z brakiem koncentracji. Nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której arbiter w drugiej połowie dyktuje rzuty wolne. Stałe fragmenty gry okazały się niebezpieczną bronią Świtu. Niepotrzebnie oddaliśmy przeciwnikowi inicjatywę, który grał z wiatrem i wykorzystał sytuację – dodał.

Zielono-czarni gola na 1:2 stracili, po tym jak zdaniem sędziego, Adrian Bzymek faulował w polu karnym zawodnika przyjezdnych. Za przewinienie bramkarz Staru ukarany został dodatkowo żółtą kartką. – Reakcja Adriana była niepotrzebna. Cóż, takie życie bramkarza, który uczy się i ma prawo do popełnienia błędu – zaznaczył szkoleniowiec starachowickiego zespołu. – Podczas treningów prezentuje się z dobrej strony. Udowadnia, że to jemu najbardziej należy się miejsce w wyjściowym składzie. Szkoda jedynie, że straciliśmy punkty, których na pewno nie powinniśmy stracić. Przed przerwą gra wyglądała solidnie. Próbowaliśmy operować futbolówką, tworząc sytuacje. Być może nie było ich zbyt wiele, ale były – podkreślił Bilski. Starachowiczanie byli w stanie odpowiedzieć trafieniem Mariusza Fabjańskiego.

  • Cieszy fakt, że byliśmy w stanie odwrócić losy rywalizacji i pokusić się o sytuacje na trzeciego gola. Na pewno, gdyby udało się ją zamienić na bramkę, 3 punkty pozostałyby w Starachowicach. Straciliśmy 2 „oczka” z własnej winy. Rywal zrobił niewiele, by nam zagrozić – mówił trener Bilski, który chwalił swoich podopiecznych, iż nie załamali się i walczyli do końca. – Wierzyliśmy, że uda się po raz trzeci wpisać na listę strzelców. W końcowych fragmentach zabrakło nam sił. Prostopadłe podania mogły znaleźć drogę do napastników. Końcówka była nerwowa w naszym wykonaniu. Pojawiły się błędy, które napędzały grę przeciwnika. Świt wierzył do końca, że może zainkasować jeden punkt. Tak się stało – wyjaśnił szkoleniowiec.

W najbliższą środę (11 kwietnia, godz. 16.30), Star w zaległym meczu, podejmie przed własną publicznością Lechię Strawczyn. Czy dojdzie do zmiany między słupkami? – Na pewno każdy trener ma swoje spojrzenie na to, kto powinien być numerem 1. Według mnie trzeba postawić na jednego golkipera, który mimo popełnienia błędu, musi mieć przekonanie, że trener na niego stawia. Poprzez kolejne występy musi sukcesywnie budować swoją pozycję. A przypadku Adriana, nie oznacza to, że w kolejnym spotkaniu usiądzie na ławce rezerwowych. Wierzę, że w środowej konfrontacji, pomoże zespołowi i postara się zrehabilitować za błędy jakie popełnił – przyznał trener Bilski.

Klasa okręgowa
19. kolejka (7 kwietnia)
STAR STARACHOWICE – ŚWIT ĆMIELÓW 2:2 (1:0)
1:0 Emil Gołyski (35), 1:1 Jakub Jedlikowski (48), 1:2 Piotr Kiljański (62)-karny, 2:2 Mariusz Fabjański (68)
Sędziował: Damian Gawęcki (Kielce). Widzów: 150.
STAR: Bzymek Ż – Kania, Nowocień, Senderowski, Chodniewicz, Wiecha Ż (75. Koźlik), Gruszczyński, Gołyski, Kosztowniak, Fabjański, Anduła (81. Radło). Trener: Arkadiusz Bilski.
ŚWIT: Dwojak – Sito, Czuba, Jedlikowski, Mazepa, A. Mularski, Niedbała (71. M. Mularski), Michałowski (46. Kaczmarczyk), Kiljański, Budny, Sarna. Trener: Michał Kosowski.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.