ZDJĘCIA: Juniorzy na remis. Kogo w Starachowicach obserwował były trener Korony Kielce?

flash Gorące tematy Sport

– Punkt oczywiście szanujemy, ale z przebiegu gry nie możemy być do końca zadowoleni. Nie jest tak, że nie obawialiśmy się spotkania – podsumował wtorkową konfrontację szkoleniowiec Juventy Mariusz Wójcik. Starachowicka drużyna walcząca o punkty w Centralnej Lidze Juniorów U-17, w pierwszym meczu w rundzie wiosennej przed własną publicznością zremisowała bezbramkowo z Karpatami Krosno. Konfrontacji z trybun stadionu przy ul. Szkolnej przyglądał się były szkoleniowiec Korony Kielce Tomasz Wilman, który dla klubu ze stolicy województwa świętokrzyskiego zajmuje się wyławianiem piłkarskich talentów.

Remis, a co za tym idzie podział punktów, który nie krzywdzi żadnej ze stron to najbardziej sprawiedliwy rezultat. Zarówno starachowiczanie, jak i przyjezdni nie pokusili się o zbyt wiele sytuacji do tego, by wpisać się na listę strzelców.

  • Aktualna tabela rozgrywek, nie do końca odzwierciedla poziom jaki prezentuje drużyna z Krosna. Mimo, iż plasuje się na ostatniej pozycji w ligowej hierarchii, warto pamiętać o tym, że w ostatnim spotkaniu w Starachowicach, Karpaty potrafiły nam strzelić trzy gole – powiedział Mariusz Wójcik, szkoleniowiec Juventy, który względem poprzedniego, wygranego meczu z KKP Koroną Kielce, zdecydował się desygnować do gry nieco inną 11.
  • Przed rywalem czuliśmy respekt. W żadnym wypadku nie było mowy o tym, by lekceważyć przeciwnika. W pewnych fragmentach spotkania dało o sobie znać zmęczenie. Stąd zmiany w składzie. Na boisku pojawili się praktycznie wszyscy zawodnicy, którzy rozpoczynali mecz na ławce. W grze niestety nie pomagało nam boisko, choć było ono jednakowe dla obu ekip. Trudno było skutecznie utrzymać się przy piłce. Tak naprawdę na takiej murawie, trudno będzie każdemu zespołowi, by grać w piłkę, a nie tylko kopać ją do przodu. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy gry z wiatrem – stwierdził trener Wójcik. – Szanujemy punkt, jak każdy inny. Ważne, że nie przegraliśmy – dodał.

Miejscowi w pierwszych 20 minutach posiadali optyczną przewagę, ale niewiele z tego wynikało. Defensywę Karpat próbował nękać aktywny Jakub Gurski, który tym razem miał wcielić się w rolę ofensywnego pomocnika, a nie skrzydłowego jak było to do tej pory. – Już na połowie rywala próbowaliśmy stosować wysoki pressing. Goście popełnili kilka błędów, po których futbolówka znalazła się pod nogami naszych zawodników. Składem będziemy rotować, tak by zagrali wszyscy – podkreślił szkoleniowiec juniorów Juventy.

Po przerwie na murawie, zmieniony został środek pola. – Na pewno od środkowych pomocników wymaga się więcej. Zremisowaliśmy, gramy dalej – dodał Wójcik, który na lewym skrzydle wystawił Wiktora Śmigielskiego. – Współpraca z Gajewskim wyglądała dobrze. Wiktor to zawodnik, który w to co robi wkłada serce. Daje z siebie wszystko. Ma pewne atuty, które stara się wykorzystywać – przyznał szkoleniowiec. W najbliższą sobotą (14 kwietnia), podopieczni M. Wójcika i Piotra Dejworka zmierzą się z Cracovią Kraków (początek o godz. 17).

Centralna Liga Juniorów U-17, gr. płd.-wsch.
Zaległa, 4. kolejka (10 kwietnia)
JUVENTA STARACHOWICE – KARPATY KROSNO 0:0
Sędziował: Jakub Pieron (Kielce). Widzów: 50.
JUVENTA: Strzelec – Błażejewski (41. Mańturz), Bracik Ż, Błaszczyk, Gajewski (53. Tumulec), Zapała (75. Sadkowski), Kalisz (57. Gach), Moskwa (41. Płatek), Śmigielski, Gurski, Marzec. Trenerzy: Mariusz Wójcik, Piotr Dejworek.
KARPATY: Kandefer – Wilk, Dziura, Bujak, Wiśniewski, Stasz, Kowal (60. Gierczak), Lewiński (65. Gruba), Czelny (68. Maścibrzuch), Zaracki (50. Majka), Knap. Trener: Piotr Hajduk.

 

Dodaj komentarz