Echa pożaru w Młynku. Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok

flash Gorące tematy Paragraf

Będąca gospodarzem postępowania Prokuratura Rejonowa, wstępnie wykluczyła by do śmierci 83-letniej mieszkanki gminy Brody przyczyniło się tzw. działanie osób trzecich. Rezultatu nie przyniosła prowadzona przez ratowników medycznych, akcja reanimacyjna. Do zdarzenia doszło 6 października.

Na początku tygodnia wykonana została sekcja zwłok 83-letniej mieszkanki Młynka, w gminie Brody. Kilka dni temu, do jej domu przyszedł wnuczek, który miał rozpalić ogień w piecu.

  • To on jako pierwszy powiadomił straż pożarną – powiedziała w rozmowie z TYGODNIK-iem Eliza Juda, prokurator rejonowy w Starachowicach. Jak się okazało w mieszkaniu kobiety wybuchł pożar. Paliła się m.in. szafka kuchenna. 83-latkę ratownicy wynieśli na zewnątrz. W karetce pogotowia, prowadzona była akcja, mająca na celu przywrócenie czynności życiowych kobiety. Nie powiodła się.
  • Zwłoki zostały poddane badaniu sekcyjnemu. Czekamy na ostateczny protokół z sekcji. Postępowanie prowadzone jest w związku z art. 163 par. 1 pkt. 1 Kodeksu Karnego (kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10 – przyp.red.). Na razie w sprawie nikt nie został zatrzymany – dodała prok. Juda.

Śledczy sprawdzają m.in. jaka była rola w zdarzeniu członka rodziny, który w sobotę przyszedł do 83-latki. – Nasze dotychczasowe ustalenia wskazują na to, iż ten człowiek zareagował prawidłowo. Podjął działania zmierzające do tego, by pożar nie rozprzestrzenił się – tłumaczyła szefowa Prokuratury Rejonowej.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.