Zerwana droga, zamulone rowy

flash Pawłów

Mieszkańcy Łomna i Krajkowa, w gm. Pawłów proszą o jak najszybszą interwencję w sprawie zniszczonych przez ulewne deszcze dróg powiatowych.

Zalane piwnice, zniszczone drogi

Gwałtowne opady deszczu, z jakimi mieliśmy do czynienia w sierpniu, przyniosły na terenie gminy Pawłów wręcz katastrofalne skutki. – Rwące strumienie wody z błotem, żwirem, słomą tworzyły nowe koryta cieków wodnych i powodowały bezradność ludzką. Taka sytuacja miała miejsce również w Łomnie i Krajkowie. Doszło do wielu podtopień posesji, zniszczenia infrastruktury drogowej, zanieczyszczenie łąk i pól uprawnych – opowiada Andrzej Dziekan, radny Rady Gminy w Pawłowie, mieszkaniec Łomna.
W Krajkowie woda wraz z błotem zalała siedziby gospodarstw wiejskich przy czym w wielu domostwach zalane zostały piwnice i garaże. – Maź błotna wdzierając się na jezdnie częściowo zamuliła rów odwadniający w pasie drogowym. Nikt nic z tym nie robi. Mieszkańcy zostali zostawieni sami sobie – mówi.

Pęknięta droga stwarza niebezpieczeństwo

W Łomnie podtopionych zostało kilka gospodarstw. – Woda wyrwała w połowie szerokości jezdnie. Dziura zabezpieczona została prowizorycznie. Następują dalsze pęknięcia drugiej strony jezdni. Na skrzyżowaniu dróg powiatowych, w kierunku Brzezia zamulony rów i przepust, a woda wypływa jezdnią. Na drodze powiatowej biegnącej z Łomna w kierunku Brzezia został podmyty most. Woda odsunęła boczne zabezpieczenia i utorowała sobie drogę między drenami a nawierzchnią asfaltu tworząc pustą przestrzeń – wylicza A. Dziakan.

 – Najgorsze jest to, że po upływie tak długiego okresu czasu zarządca drogi, którym jest powiat starachowicki, nie usunął zanieczyszczeń i uszkodzeń, zagrażających bezpieczeństwu użytkowników dróg. Mieszkańcy przekazywali, że przedstawiciele zarządcy drogi oświadczyli, że czyszczenie rowów jest obowiązkiem właściciela posesji, lecz chyba nie w tym przypadku?  – zastanawia się.
Anomalie

Radny podkreśla, że dwukrotnie interweniował w tej sprawie w siedzibie Zarządu Dróg Powiatowych w Starachowicach, jak i też w starostwie, ale jakby rzucać grochem o ścianę. – Czy musi dojść do nieszczęścia, aby służby odpowiedzialne za drogę działały w rzeczywistości, a nie tylko na papierze? Zaczyna się rok szkolny, będzie większy ruch. Zastanawiam się kto komu ma służyć? Jak zwykle poszkodowanych zostawia się samych z problemami. Zastanawia mnie również kto dokonywał oględzin terenu?  Nagminne występowanie anomalii pogodowych powinno dać do myślenia osobom zarządzającym tego typu działaniami, że nie tylko zima jest groźna, ale również powinni przygotować siły i środki do natychmiastowego działania również w pozostałych miesiącach w roku. Mam nadzieję, że urzędnicy przestaną traktować mieszkańców przedmiotowo, a opisane problemy zostaną rozwiązane – dodaje.
Najpierw przetarg potem prace

Jak poinformował Leszek Śmigas, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Starachowicach, by remonty uszkodzonych dróg zostały wykonane musi zostać dopełniana cała procedura. – Nie mogę ot tak sobie wziąć ludzi i kazać im naprawiać drogę, ponieważ w takim przypadku trzeba ogłosić przetarg, wyłonić wykonawcę robót. Nic nie dzieje się ot tak sobie. To są roboty, które przewyższają kwotę 30 tys. e, dlatego musi być przetarg. Dziś (piątek – 31 sierpnia) lub najpóźniej w poniedziałek ogłoszony zostanie przetarg na naprawę wszystkich uszkodzonych po ostatnich ulewach dróg, a tych choćby na terenie gminy Pawłów było bardzo wiele. Gdy wyłonimy wykonawcę, będzie można przystąpić do robót – wyjaśnia.

Małgorzata Śpiewak

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.