starachowice
home
RSS

Kto zarobił, a kto stracił na braku wody?

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Komunikat o weekendowej przerwie w dostawie wody wywołał oburzenie odbiorców. Głosy były podzielone. Negatywny odzew był wśród tych, którym zakręcono wodę ale też wśród tych, którzy wodę mieli 🙂


– Jestem emerytką, która ma 1200 zł na miesiąc. Na weekend miałam mieć gości, pech chciał, że miało nie być wody. Zabezpieczyłam się jednak i nałapałam wcześniej, żeby nie było przykrych niespodzianek. Ostatecznie goście nie dotarli, woda cały czas w kranie była. Teraz zostało mi 50 litrów wody. Co ja mam z nią zrobić? Przecież sama tego nie wypiję, a zapłacić trzeba. Ludzi tylko na straty narazili. Ciekawe ile wodociągi na tym zarobiły? I handlowcy, bo przecież woda z marketu schodziła, jak świeże bułeczki.

– Wody miało nie być w sobotę i niedzielę. Mamy poniedziałek, południe i wody nadal brak. Dokąd można czekać? – pytał mieszkaniec ul. Piłsudskiego w Starachowicach.

– Tyle hałasu, paniki, wiadra napełnione, baniaki wody z marketów wykupione, a woda cały czas była. O co tu chodzi? – docierały do nas także takie głosy Czytelników.

Prezes starachowickich wodociągów zapewnia, że kierowana przez niego firma nie jest odpowiedzialna za  zamieszanie. Inwestycja związana jest z budową ronda na skrzyżowaniu ul. Szkolnej i Iglastej.

  • Przepięcie wodociągu spowodowało mnóstwo awarii, z którymi do tej pory PWiK próbuje sobie poradzić. Wodociągi tylko na tym straciły. Straciły przede wszystkim możliwość normalnego funkcjonowania, a także poniosły koszty związane z większą liczbą awarii. Poza tym są straty związane z płukaniem sieci – mówi Piotr Nowak, szef PWiK.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Starachowice

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5