Grasował podpalacz. Jest w policyjnych rękach

flash Paragraf Starachowice

Do pierwszego zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek (18/19 grudnia br). Ok. godz. 1.10 przy ul. Staszica w Parszowie płonęła drewniana stodoła.

– Nie udało się jej uratować, ale za to zapobiegliśmy rozprzestrzenianiu się ognia na przyległe budynki mieszkalne – poinformował Marcin Nyga z Komendy Powiatowej PSP w Starachowicach.

W działaniach gaśniczych brali udział strażacy zawodowi, jak również ochotnicy z Marcinkowa, Wielkiej Wsi, Parszowa i Wąchocka.

Niemalże w tym samym składzie strażacy działali 24 godziny później od pierwszego zdarzania. W tej samej wsi, 600 metrów dalej, 20 grudnia także paliła się stodoła. Tym razem gaszenie pożaru i ratowanie budynku gospodarczego trwało pięć godzin.

– To zgłoszenie otrzymaliśmy o 2.44. Późno otrzymaliśmy informację o tym pożarze z prostej przyczyny – wszyscy w tym czasie spali. Stodoła była wypełniona sianem i słomą. Ogień błyskawicznie się rozprzestrzeniał. Nadpalane siano i słomę strażacy wynosili na zewnątrz i przelewali wodą. Cała akcja trwała do godz. 8.00 – dodaje M. Nyga.

Uczestniczyło w niej 40 strażaków z JRG w Skarżysku-Kam. i Starachowicach oraz strażacy ochotnicy z Parszowa, Wielkiej Wsi, Wąchocka i Marcinkowa.

Prawdopodobną przyczyną obu zdarzeń było podpalenie spowodowane przez tą samą osobę. Czynności w tej sprawie prowadzi policja.

W czwartek (21 grudnia) policjanci Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu i Przestępczości Nieletnich, którzy pracowali nad tymi sprawami zatrzymali 23-letniego mieszkańca gminy Wąchock podejrzanego o dwa podpalenia. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Dzisiaj będzie odpowiadał na pytania prokuratora.

Za to przestępstwo zgodnie z Kodeksem Karnym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Dodaj komentarz