W sercu gra mu rock & roll

flash Kultura

Mowa o mieszkańcu powiatu starachowickiego Olafie Olszewskim o którym jeszcze wszyscy usłyszymy. Młody muzyk postawił wszystko na jedną kartę. Całe życie poświęcił muzyce czyli temu co kocha najbardziej.

Kiedy po raz pierwszy w twoim życiu pojawiła się muzyka?

  • Muzyka w moim życiu była obecna praktycznie od zawsze – mówi Olaf Olszewski, muzyk. A przygoda z gitarą zaczęła się jak byłem małym chłopcem. Pierwszą gitarę zrobiłem sobie sam z płyty pilśniowej i żyłki wędkarskiej – wspomina z uśmiechem Olaf Olszewski. W wieku 13- lat dostałem gitarę klasyczną od taty i od tamtej pory poczułem, że to jest to co mi w duszy gra. Przez chwilę bawiłem się w dj-kę w brodzkich dyskotekach, jednak to nie był ten kierunek, którym chciałem podążać. Gitara była instrumentem, który mnie pochłonął. W głowie od najmłodszych lat pojawiały się marzenia by zostać muzykiem, komponować i grać przed ogromną publicznością. Pod koniec szkoły podstawowej, początek szkoły średniej powstał pierwszy zespół po to żeby pograć i przy okazji zarobić trochę pieniędzy.

Nie tracąc czasu

Życie niestety jest jedno. Podjąłem ryzykowne działania, może się uda, a może wydarzyć się tak, że poniosę porażkę. Jednak chcę spróbować. Żeby w przyszłości nie wyrzucać sobie, tego że mogłem spróbować spełniać swoje marzenia, a dziś też marzenia mojej drugiej połówki. Jak dożyję starości chcę usiąść w fotelu i powiedzieć tak spróbowałem, zrobiłem co mogłem. Tego chcę. Nie chce natomiast wypominać sobie, że nie zrobiłem nic w tym kierunku. Dlatego porzuciłem pracę w urzędzie i postawiłem wszystko na jedną kartę. Na muzykę. Teraz zajmuje się tylko muzyką komponuje, aranżuję, produkuje. Powziąłem dofinansowanie i otwieram w Częstochowie studio nagraniowe. Ze Starachowicami i naszym powiatem cały czas jestem związany chociażby za sprawą zespołu OIOM Cover Band.Pieniędzy można nie mieć, ale czasu nie odzyskam. Teraz trochę żałuję, że nie zająłem się muzyką na 100% wcześniej, ale może wtedy nie poznałbym osoby z którą żyję i pracuję. Mowa tutaj o Klaudii, wokalistce zespołu Clödie. Dzięki niej postawiłem na zmiany, to ona mnie pcha do przodu i wspiera w tym co robię. Zajmuje się tylko muzyką i mam nadzieję, że tak już zostanie.

Muzyk, kurator, urzędnik?

Tak. Wszystko się zgadza. Z wykształcenia jestem pedagogiem ze specjalizacją resocjalizacja. W związku z tym byłem kuratorem społecznym przez kilka lat, ostatnie 12 lat przepracowałem w Starostwie Powiatowym w Starachowicach gdzie wiele się nauczyłem i zdobyłem wiedzę, którą wykorzystuje każdego dnia. A od killku miesięcy czuje, że żyję bo poświęcam się temu co kocham czyli muzyce.

Clödie praca i życie

Od kilku lat jestem gitarzystą w zespole Clödie, w którym wokalistką jest moja partnerka życiowa. Obecnie wkładam całego siebie w ten zespół, bo chce żeby było o nim głośno w całym kraju i nie tylko.

Światowa scena

No Polskiej scenie może jeszcze nie wszyscy o nas usłyszeli, ale mamy za sobą kilka międzynarodowych występów. Dwa lata z rzędu w 2015 i 2016 roku zagraliśmy kilkanaście koncertów w USA, a dokładnie w Chicago min. na Taste of Polonia największym polonijnym pikniku w USA, na którym grają najwięksi polscy artyści. Mieliśmy przyjemność zagrać min. przed Oddziałem Zamkniętym, Lady Pank, De mono i zostaliśmy tam bardzo ciepło przyjęci, nasza muzyka bardzo się podobała i zdobyliśmy tam swoich fanów.

Natomiast w tym roku jesteśmy świeżo po dwóch muzycznym wydarzeniach w Norwegii. Mieliśmy ogromną przyjemność zagrać na dwóch dużych festiwalach i zaprezentować się przed tamtejszą publicznością. Docierają do nas słuchy, że dobrze piszą o nas w tamtejszej prasie i już teraz jesteśmy zaproszeni na oba festiwale za rok, co nas bardzo cieszy. Dodam, że wystąpiliśmy tam jako pierwszy polski zespół w historii co jest dla nas ogromnym wyróżnieniem.

  • Najbardziej cieszą nas ciepłe słowa naszych fanów i to, że wciąż ich przybywa. Jest to nasz motor napędzający do dalszej pracy. W chwili obecnej nasz fanpage na Facebooku ma ponad 5 tysięcy polubień, a nasz kanał na youtubie subskrybuje ponad 18 tysięcy osób. Ja wiem, że to niewiele ale te liczby cały czas rosną i to jest cudowne. Nasz cover utworu Meluzyna Małgorzaty Ostrowskiej ma ponad milion wyświetleń. Co ciekawsze artystka poleciła nasz cover na swoim fanpageu co było dla nas ogromnym zdziwieniem, a zarazem najlepszą nagrodą. Druga piosenką, która osiągnęła milion dosłownie kilka dni temu to cover piosenki Zombie zespołu Cranberries, którą nagraliśmy ku czci zmarłej wokalistki Dolores. Nasze piosenki też stają się coraz bardziej popularne i to ogromnie cieszy i motywuje.

Eurowizja

Jeden z naszych fanów napisał do nas w styczniu, czy nie chcielibyśmy spróbować zaprezentować się na konkursie Eurowizji. Pomyśleliśmy dlaczego nie? Mieliśmy mało czasu, pomimo to przygotowaliśmy piosenkę, niestety nie udało nam się. Nie dostaliśmy się do finałowej 10-tki. Fani Eurowizji byli bardzo mocno zawiedzeni, gdyż widzieli nas w finałowej trójce i walczyli o dziką kartę dla Clödie. Wiem, że były protesty w naszej sprawie i ogólny duży szum w internecie. Bardzo nas to zmotywowało i próbujemy swoich sił w przyszłym roku, W związku z konkursem Eurowizji podjęliśmy współpracę z zagranicznymi producentami gdyż chcemy stworzyć utwór na światowym poziomie. Mam nadzieję, że pozytywnie zaskoczymy naszych fanów. Ponadto szykujemy miłą niespodziankę także gorąco wszystkich zapraszamy do śledzenia zespołu Clödie na Fb i YT 🙂

kao

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.