Starsza kobieta skarży się na szpitalną opiekę

flash Pawłów

Kazano czekać
Pani Daniela z gm. Pawłów skarży się, że musiała 6 godzin czekać na lekarza na izbie przyjęć starachowickiego szpitala. Nie odpowiada jej także sytuacja na oddziale wewnętrznym III PZOZ.
18 listopada ub. r., była to sobota, kobieta źle się poczuła. Pojechała do szpitala. Skarżyła się na duszności. Jak twierdzi, zrobiono jej tylko EKG i kazano czekać. – Nie podano mi tlenu, choć miałam trudności z oddychaniem. Przybyłam na oddział ok. godz. 11.45, a dopiero o godz. 17.45 na wezwanie córki przyszła pani doktor, która najprawdopodobniej nie wiedziała, że w ogóle oczekuję gdyż do córki powiedziała, że już zostałam wypisana. W rezultacie zostałam przyjęta na oddział wewnętrzny.
Kobieta skarży się również na opiekę zarówno lekarską jak i pielęgniarską na oddziale wewnętrznym III. – Mam problemy z poruszaniem się, a na oddziale nie ma lasek, wózków inwalidzkich, które pomogłyby w poruszaniu się, a pielęgniarki nie są skore do pomocy.
Do poradni nie na SOR
O wyjaśnienia poprosiliśmy u dyrekcji Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach.
– 18 listopada o godz. 12.47 pacjentka zgłosiła się do Poradni Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej, która jest jednostką Podstawowej Opieki Zdrowotnej i zastępuje poradnie rejonowe w nocy i w święta, nie zaś jak wskazano na Izbę Przyjęć Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jest to o tyle istotne, że obowiązują w tych przypadkach zupełnie inne procedury w zakresie pilności realizacji świadczeń u pacjenta – mówi lek. med. Piotr Nowak, po. zastępcy dyrektora ds. leczniczych PZOZ.
– Pacjentka została przyjęta i zbadana w Poradni, gdzie została skierowana do szpitala na oddział wewnętrzny. Następnie udała się ona do pielęgniarki Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, która niezwłocznie zarejestrowała chorą w systemie informatycznym szpitala, odrębnym od rejestracji Poradni Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. Ustosunkowując się do czasu oczekiwania, wyjaśniam że chora została zarejestrowana w Izbie Przyjęć SOR o godz. 13.02. Ze względu na fakt, że pacjentka nie została przywieziona karetką pogotowia ratunkowego ani też nie przybyła do SOR w trybie nagłym, lecz zgłosiła się do szpitala w zwykłym trybie ze skierowaniem od lekarza Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. Po rejestracji założono chorej Kartę Zleceń SOR, zawiadomiono lekarza z oddziału wewnętrznego i poproszono ją o przejście do poczekalni dla pacjentów.
Zachowaliśmy należytą staranność
Pacjenci zgłaszający się ze skierowaniami przyjmowani są w zwykłym trybie tj. nie przechodzą segregacji medycznej ani nie mają nadawanej kategoryzacji pilności stanu – są przyjmowani przez lekarza do którego są kierowani w kolejności przybycia. Z powyższego wynika, że zanim lekarz przyjmie nowo przybyłego pacjenta musi zbadać innych pacjentów, którzy przybyli wcześniej i oczekują w kolejce, podobnie jak w przychodni. Pacjentka została zbadana przez lekarza internistę przed godz. 14.25, czyli w ciągu półtorej godziny od chwili rejestracji w szpitalu a nie po sześciu godzinach. O godzinie 14.25 lekarz internista po zbadaniu chorej zdecydował o potrzebie wykonania u pacjentki dodatkowych badań w Izbie Przyjęć SOR. Pacjentce zlecono szereg badań i postępowano zgodnie z ich wynikami oraz ze sztuką lekarską. O godz. 16.55 po skompletowaniu wyników zleconych badań dodatkowych pacjentka została wypisana z SOR i przeniesiona do Oddziału Chorób Wewnętrznych I o Profilu Nefrologicznym. Z powyższego wynika, że 18 listopada pacjentka była hospitalizowana w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym od godz. 13.02 do godz. 16.55, zatem stwierdzenie że chora oczekiwała 6 godzin na lekarza na Izbie Przyjęć starachowickiego szpitala nie jest zgodne z prawdą. Należy nadmienić, że pacjentce wykonano wiele badań dodatkowych, które w warunkach ambulatoryjnych musiałaby wykonywać co najmniej kilka dni. Odnosząc się do uwag wobec Oddziału Wewnętrznego I o Profilu Nefrologicznym, informuję że oddział jest wyposażony w wózki inwalidzkie i balkonik, które są do dyspozycji chorych.
Z przedstawionych wyjaśnień wynika, że personel medyczny działał w oparciu o aktualną wiedzę medyczną oraz stosował się do obowiązujących zasad i przepisów w przedmiotowym zakresie zachowując przy tym należytą staranność – wyjaśnia.

Dodaj komentarz