Ro(związane) ręce powiatu

flash Starachowice

Poręcznie kredytu dla starachowickiego szpitala w 2008 roku – zdaniem obecnego Zarządu Powiatu Starachowickiego – związało ręce samorządowi, znacząco ograniczając jego możliwości. By zapewnić sobie większą swobodę finansową zdecydowano zamienić poręczenie na hipotekę szpitalnych nieruchomości. To otworzyło powiatowi drogę do kredytu…

W styczniu 2008 roku starachowicki szpital zaciągnął kredyt w wysokości 33,5 mln zł. Jego spłatę do 2027 roku poręczył wówczas powiat starachowicki, jako organ prowadzący. Zdaniem obecnego Zarządu Powiatu Starachowickiego – to poręczenie znacząco blokuje zaciągnięcie kredytu przez Powiat na deficyt budżetowy, a tym samym ogranicza możliwości samorządu. By to zmienić, Zarząd Powiatu zaproponował zmianę zabezpieczenia kredytu zaciągniętego przez Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Starachowicach.
– Zarząd przedstawił Radzie Powiatu propozycję obciążenia hipoteki szpitala do wartości 150 proc., ponad 31 mln zł (do takiej wysokości zabezpieczenia żąda bank) – wyjaśniła Ewa Bzinkowska, skarbnik powiatu. – Poręczenie kredytu w postaci hipoteki zdjęłoby z powiatu ciężar poręczenia, które teraz uniemożliwia zaciągnięcie kredytu.

Zarówno hipoteka, jak również idący w ślad za nią kredyt wywołały kontrowersje w Radzie.

– Dlaczego szpital będzie obciążony hipoteką na 31 mln zł, skoro planowany jest kredyt w wysokości ponad 8 mln zł? Czy planuje się kolejne kredyty? Ile to będzie kosztowało? – pytał radny Paweł Lewkowicz.

– Hipoteka nie jest niczym wyjątkowym, ale poraża kwota hipoteki. Czy ten majątek szpitala będzie bezpieczny? – pytał radny Dariusz Dąbrowski. – Bo jak PZOZ przestanie spłacać raty, bank zacznie sięgać po majątek i dochody z kontraktu szpitala.
– To bardzo dobry pomysł – nie miał wątpliwości radny Andrzej Matynia. – Ta forma zabezpieczenia jest lepsza dla powiatu. Gdyby PZOZ przestał płacić, egzekucja płatności w nowej formule będzie wobec szpitala. To jest bezpieczne dla powiatu, a mniej bezpieczne dla szpitala i dobrze, bo konsumentem kredytu był PZOZ.
– Jak szpital to ocenia? Czy nie ma zagrożenia dla jego funkcjonowania? – dopytywał radny Cezary Berak, oczekując odpowiedzi od dyrekcji starachowickiego szpitala, która nie była obecna na sesji Rady Powiatu.
– Powinniśmy sobie oddać cześć – mówił z nieukrywaną szczerością radny Janusz Wzorek. – Przez tyle lat wyciągaliśmy ręce do szpitala, poręczaliśmy kredyty, ratowaliśmy ten szpital. Czy nam się to udało? Oczywiście. Szpital bardzo dobrze funkcjonuje. Czas, by tej pieczy zaprzestać. Hipoteka to bardzo dobry ruch.

– Teraz kiedy w powiecie brakuje 4,3 mln zł na oświatę, to bardzo dobre rozwiązanie – stwierdził radny Marian Mróz.
Wyjaśniając ewentualne wątpliwości o przyszłość i funkcjonowanie szpitala Danuta Krępa, starosta starachowicki zapewniła, że to bezpieczne rozwiązanie.
– Początkowo miał to być aneks do umowy z bankiem. Po analizie prawnej i rozmowach z bankiem, aneks do umowy byłby bardziej skomplikowany, niż zawarcie nowej umowy. Stąd taka decyzja. Gdyby nie doszło do wzajemnej ugody i porozumienia w zakresie hipoteki z dyrekcją szpitala, nie byłoby dzisiejsze sesji – tłumaczyła starosta.

Hipoteka drogą do kredytu

Ostatecznie radni jednogłośnie opowiedzieli się za ustanowieniem hipoteki na nieruchomości szpitalne w zamian za dotychczasowe poręczenie kredytu przez powiat. To otworzyło samorządowi drogę do zaciągnięcia kredytu. Pierwotnie planowano go w wysokości 8,3 mln zł. Po całonocnej, wytężonej pracy skarbnik powiatu nad finansami samorządu, w piątek 13 lipca radni zdecydowali o zaciągnięciu zobowiązania na 6,3 mln zł, które w dużej mierze ma iść na wykup gruntów pod drogi, dofinansowanie oświaty, czy przeniesienie Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej ze Stawu Kunowskiego do bursy ZSS nr 1 w Starachowicach (na pokrycie kosztów adaptacji pomieszczeń). Zasadność długu i jego przeznaczenie nie obyło się bez komentarzy.

– Ta niższa propozycja kredytu jest bezpieczniejsza. Jednak bez programu naprawczego dla oświaty trudno będzie zabezpieczyć finansowanie inwestycji – ocenił radny P. Lewkowicz.
– To jest lepsze rozwiązanie (kredyt na 6,3 mln zł) niż to poprzednie. Podjęcie tej uchwały jest koniecznością. Musimy zrównoważyć dochody ze sprzedaży, których nie ma – mówił A. Matynia.

– Ta niższa kwota kredytu jest do przyjęcia. To zabezpiecza poszczególne potrzeby, choć nie w pełni zabezpieczona jest oświata, do czego będziemy musieli wrócić – mówi M. Mróz.

Innego zdania była powiatowa opozycja, tj. radni PSL i Cezary Berak.

– W ciągu jednej nocy potrzeby w zakresie oświaty zmniejszyły się o ponad 60 tys. zł. Niepokój budzi sytuacja w zakresie dróg. Z takich jak Jagodne – Gadka czy Rzepin – Dąbrowa zdejmuje się pieniądze, a inne się wprowadza. Możemy się domyślać, jakie w ciągu jednej nocy toczyły się targi nad uchwałą, że nabrała takiego kształtu – mówi radny D. Dąbrowski.

– Zaskakująca jest dotacja dla gminy Starachowice (40 tys. zł) na utwardzenie terenu pod ścieżkę STARa, kiedy słyszymy, że powiat jest niepotrzebny. Zatrważa też 3 mln zł na wykup gruntów pod drogi.
– Przynajmniej 1 mln zł mniej na wykup gruntów pod drogi i zdjąć 40 tys. zł dotacji dla gminy Starachowice – wnioskował radny Berak. – Inaczej nie zagłosujemy nad uchwałą.

Stawiane przez opozycję warunki zostały wprowadzone i Rada Powiatu jednogłośnie zdecydowała o wzięciu kredytu w wysokości 6,3 mln zł tyle, że bez dotacji dla gminy i o 1,4 mln zł mniej na grunty, co zadysponowano na inne cele.

 

1 Komentarz dla “Ro(związane) ręce powiatu

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.