Ostatnie sklepy do likwidacji

Brody flash

Choć to dla wielu mieszkańców gminy Brody przykre, ostatnie istniejące sklepy Gminnej Spółdzielni w Brodach idą do likwidacji. To zamknięcie pewnego etapu historii, gdyż brodzki GS jest ewenementem w skali powiatu. – Sentyment do czasów minionych do jednak za mało – mówi likwidator.

Likwidacja obejmuje całą Gminną Spółdzielnię  w Brodach. Są to wyłącznie sklepy, gdyż w ostatnim czasie GS prowadził wyłącznie działalność handlową. Z dziewięciu sklepów, które do niedawna funkcjonowały na terenie gminy Brody (Brody, Krynki, Jabłonna, Dziurów, Rudnik, Ruda, Lubienia, pozostały jedynie trzy w Brodach, Jabłonnej i Krynkach. Nebawem również one podzielą los tych, które przestały istnieć.

– To jest decyzja Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, która postawiła Gminną Spółdzielnię w stan likwidacji (14 grudnia 2015 roku) – mówi Wojciech Michalewicz, likwidator. – Co jest powodem takiej decyzji? Niewątpliwie zadłużenie w Spółdzielni, które sięga ok. 500 tys. zł na ten moment, chociaż zgłaszają się kolejni wierzyciele, którzy zgłaszają kolejne roszczenia z tytułu nieuregulowanych faktur.

Rolą likwidatora jest jest zlikwidować GS, pospłacać wszelkie wierzytelności, na ile to możliwe i doprowadzić, do wykreślenia GSu z Krajowego Rejestru Sądowego.

– To zamknięcie pewnego etapu w historii, bo to już jedne z nielicznych GSów w regionie, jaki się uchwał. Ludzie na wsi są przyzwyczajenie do tych sklepów, ale sam sentyment na dzisiejsze czasy to za mało. Chociaż na pewno szkoda pracy ludzi, budynków, które w większości są odnowione. Ale z „sieciówkami” GS nie jest w stanie konkurować – mówi likwidator przed którym sporo pracy w związku z zamknięciem spraw formalnych. – Samo archiwizowanie dokumentów na pewno trochę potrwa. Gdyby obyło się bez spraw sądowych, wtedy być może uda się zakończyć cały proces do połowy przyszłego roku.

Nie oznacza to jednak, że przez ten czas będą istniały pozostałe sklepy GSu. Większość zatrudnionych w GS pracowników otrzymała już wypowiedzenia umów. Na etacie pozostało jeszcze ok. 10 osób, które również muszą liczyć się z utratą pracy.

– Część pracowników otrzymała wypowiedzenia, pozostali są świadomi utraty pracy. Wszyscy wiedzą, jaka jest sytuacja. Panie pracujące w sklepach są członkami GS. Decyzja o likwidacji dojrzewała w nich długo. W końcu taki finał, ale nie może być inaczej, kiedy najwięksi dostawcy odmówili dostarczania towaru. Tymczasem pieczywo, nabiał, alkohol, to podstawa. Bez tego nie ma szans na handel, który pozowali zabezpieczyć wszelkie płatności. Same rachunki za energię elektryczną są tak wysokie, że sklep nei jest w stanie zarobić na siebie i media. A gdzie płace dla pracowników?

Ci, obok przywiązanych do GS klientów, są w nieciekawej sytuacji. Zwłaszcza, gdy w GSie przepracowało się większość życia.

– Co zrobić? – mówi sklepowa, która za ladą spędziła wiele lat…

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.