starachowice
home
RSS

Trener Siczek: Star potrzebuje sześciu wzmocnień

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Trudne zadanie czeka już w rundzie wiosennej ekipę Tomasza Siczka. Starachowiczanie zamiast zainkasować komplet punktów, sami wpakowali się w kłopoty, przegrywając przed własną publicznością z Orliczem Suchedniów 2:4. – W tym momencie i w takiej się sytuacji w jakiej się znaleźliśmy, trudno mówić o jakimkolwiek awansie do IV ligi – stwierdził po sobotniej porażce szkoleniowiec Staru (klasa okręgowa). Dla zielono-czarnych to czwarta, ligowa porażka z rzędu.…

Orlicz Suchedniów i OKS Opatów to dwaj ostatni, w tym roku rywale Staru. W sobotę inny scenariusz niż pewna wygrana nie wchodził w rachubę. Szybko stracone na początku dwa gole, sprawiły, że miejscowi sami postawili się w trudnym położeniu. Pozytywny sygnał dla niezawodny w tym sezonie Mariusz Fabjański, który jeszcze przed przerwą wpisał się na listę strzelców.

– Trzeba to sobie otwarcie powiedzieć: w tym momencie sezonu, nie możemy myśleć o uplasowaniu się na jednym z dwóch czołowych lokat, jakie zapewniałyby awans – powiedział Tomasz Siczek, szkoleniowiec Staru. – Prawda jest taka, że drużyna została osłabiona. Jedni zostali odsunięci od zespołu, drudzy poprzez swoje zachowanie również. Na własną rękę. Młodzież, która z marszu musiała wejść do podstawowego składu nie zawsze radzić sobie będzie nawet w spotkaniach na poziomie klasy okręgowej. Od meczu w ramach Pucharu Polski na szczeblu okręgu, najzwyczajniej w świecie przestaliśmy grać w piłkę. Brakuje zaangażowania, walki i nie wiem czym jest to spowodowane. Gdyby w klubowej kasie brakowało pieniędzy, w pewien sposób brak wyników można by to tym tłumaczyć. Regulamin klubu był jasny i czytelny dla wszystkich – dodał.

Jakie były jego założenia? – By premie były wypłacone za poszczególne spotkania, drużyna na koniec rundy miała uplasować się na określonym miejscu w tabeli. W grę wchodziła nawet 3. lokata, z niewielką stratą punktową, do miejsca zapewniającego awans. W takiej sytuacji, na 3. pozycję w tabeli na koniec pierwszej odsłony sezonu, nie mamy już szansy. W tym jest problem – zwracał uwagę szkoleniowiec Staru. – W pierwszych kolejkach rywalami były takiej zespoły jak Lechia Strawczyn, w których jeden lub dwóch zawodników mają stypendia. W Starze jest inaczej. Ma je każdy z graczy. Są wypłacone na czas. Mieliśmy o co walczyć. Dwa ostatnie spotkania wyjazdowe i dzisiejsze starcie z Orliczem, mówiąc delikatnie nie były najlepsze w naszym wykonaniu. Zabrakło zaangażowania takiego jak w meczach z Neptunem czy Klimontowianką. Orlicz był do ogrania – zaznaczył Siczek.

Starachowiczanie, biorąc pod uwagę liczbę stworzonych okazji, nie mieli prawa przegrać. – Gol kontaktowy dawał nadzieję, na odwrócenie losów rywalizacji. W przerwie, po rozmowie z zawodnikami mieliśmy odrabiać straty. Goście w swoich szeregach mieli więcej doświadczonych zawodników, a my nie byliśmy w stanie wyrównać. Zamiast gonić wynik, straciliśmy kolejne bramki – podkreślił trener zielono-czarnych. – W Starze brakuje doświadczonych graczy, od których zdolna młodzież mogłaby się uczyć i którzy, w trudnych momentach wzięliby ciężar gry na siebie.Jeśli chcemy mówić o dobrej grze wiosną, niezbędne są wzmocnienia. Ilu nowych graczy? Moim zdaniem 6. Nasza taktyka nie będzie oparta tylko i wyłącznie na dograniu futbolówki do Mariusza Fabjańskiego, a dalej niech on już się martwi. Przez pół roku pracy w Starze poznałem problemy, przyjrzałem się drużynie. Dziś wiem gdzie są mankamenty – mówił.

W ostatnim meczu dojdzie do zmiany w bramce Staru? – Mateusz Poński w meczu z Orliczem nie miał najlepszego dnia. Na pewno zmiany, nie tylko na tej pozycji będą konieczne – zakończył trener Siczek.

Klasa okręgowa
15. kolejka (18-19 listopada)
STAR STARACHOWICE – ORLICZ SUCHEDNIÓW 2:4 (1:2)
0:1 Hubert Janyst (15), 0:2 Piotr Solnica (19), 1:2 Mariusz Fabjański (32), 1:3 Damian Kita (73), 2:3 Mariusz Fabjański (76), 2:4 Tomasz Staszewski (78)
Sędziował: Daniel Detka (Kielce). Widzów: 50.
STAR: Poński – Sieroń, Ciepluch (79. Wiecha), Chatys Ż, Janikowski, Drabik Ż, Gołyski, Madejski (75. Podzielny), Niewczas, Mikosa (68. Serwicki), Fabjański. Trener: Tomasz Siczek.
GKS RUDKI – ŚWIT ĆMIELÓW 1:3
Sędziował: Maciej Zajder (Sandomierz). Widzów: 50.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5