Domy drżą w posadach

flash Rozmaitośći

Z dramatycznym apelem o pomoc zwróciła się pani Marianna. Ze łzami w oczach prosiła o pomoc, bo jest bezradna w sytuacji, w jakiej się znalazła.

– Koło domu, tuż za płotem chodzi maszyna, przez którą popękały mi ściany domu. Dm na sprzedaż, kto mi to teraz kupi w takim stanie. Okna nie da się otworzyć, na dwór wyjść bo taki huk, człowiek, jak więzień we własnym domu jest. Zagrodzili mi dojazd z jednej strony do posesji, ale trudno machnęłam ręką. Tylko oni ludziom szkodzą a jak upomina się o swoje, to wszyscy mają gdzieś człowieka. Kto dał pozwolenie na prowadzenie takich prac między domami. Mało że ciężarówki, to chodzi taki młyn, który robi hałas na pół osiedla – ubolewa kobieta.

– Niszczą nasz dorobek życia. Człowiek gospodaruje, jak może i jeszcze takie problemy. Ściany popękały, aż żal patrzeć – dodaje pan Jan.

Nieszczęsny poligon

Tak trwające na osiedlu Południe prace określił radny Sylwester Kwiecień, który interweniował w imieniu mieszkańców na sesji Rady Miejskiej.

– Tam ma swoją bazę firma drogowa Budromost, gdzie dochodzi do kruszenia części zdemontowanych. Usypany jest pokaźny kopiec, gdzieś muszą to robić, ale powoduje to uciążliwe dla mieszkańców wstrząsy. Sytuacja jest trudna, nie da się teraz sprawy odwrócić. Ale jest prośba, by zlecić pracownikom urzędu, by wykazali większą troskę wobec mieszkańców.

Jak poinformowała Małgorzata Galas-Bomba, kierownik Referatu Inwestycji Miejskich, jeszcze tego samego dnia służby miejskie interweniowały u mieszkańców.

– Ich głosy na temat uciążliwości są podzielone. Jednym przeszkadza, innym – nie. Ale interweniowaliśmy w firmie Budromost i mają przenieść swoje prace bardziej wgłąb Lubianki, by te uciążliwości były jak najmniejsze – poinformowała pani kierownik.

Hałas i uciążliwości z nim związane to jedno, pytanie tylko, kto i jak zrekompensuje mieszkańcom straty materialne, które już ponieśli?

 

Dodaj komentarz