Nasza „Droga do wolności”

flash Starachowice

155. rocznica Powstania Styczniowego była okazją do pójścia szlakiem narodowych bohaterów. Pod hasłem „Drogi do wolności” ruszyliśmy na doroczny Złaz z „Kotyzką”.

Celem tegorocznego wędrowania (19 stycznia) było uczczenie 155. rocznicy Czynu Powstańczego i przywołanie pamięci powstań narodowych, torujących drogę do odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku. Zjednoczeni pod wspólnym hasłem, oddani wspólnym ideałom, wędrowaliśmy w jednym kierunku. Z różnych stron: od Starachowic, z gm. Brody, Wąchock, a nawet oddalonej od powiatu starachowickiego Iłży. I starsi i młodsi, emeryci i uczniowie. Idąc szlakiem narodowych bohaterów dotarli na leśną polanę w Lipiu Podłaziskach (gm. Brody). Docierali tam różnymi trasami pod okiem przewodników, by spotkać się przy wspólnym ognisku i powspominać tych, którzy na naszą pamięć zasługują.

W samo południe odbył się zlot złazu, gdzie na strudzonych piechurów czekała pyszna grochówka. Gawędę historyczną wygłosił jak zawsze Robert Adamczyk. Tym razem bohaterem jego ciekawych opowieści był Brat Powstańców Styczniowych – jeden z marzycieli o wolnej Polsce.

  • Myśl o Polsce, którą Mickiewicz nazywał Chrystusem narodów, zbliżała naszego bohatera do ojczyzny Chrystusowej, dla niej poświęcił dalsze życie – opowiadał R. Adamczyk. – Adam Chmielowski, został Bratem Albertem, założył zgromadzenie zakonne. Organizował w Krakowie, we Lwowie, w Jarosławiu i innych miastach Galicji pomoc dla biednych, wykluczonych ze społeczeństwa. Gdy umierał w 1916 roku cieszył się bardzo, przeczuwał i widział już świt niepodległości Polski. Jego dzieło, i to boże i ziemskie było kontynuowane. 12 listopada 1989 roku, kiedy Polska wybijała się na niezawisłość, papież Jana Paweł II ogłosił Brata Alberta świętym Kościoła Katolickiego.

 

Dodaj komentarz