Karani za parkowanie

flash Starachowice

Mieszkańcy ul. Górnej w Starachowicach skarżą się na deficyt miejsc postojowych. Ponoć ktoś „życzliwy” notorycznie zgłasza służbom przypadki niewłaściwego parkowania, co ich słono kosztuje. Tłumaczenia nie pomagają. – To gdzie mamy stawiać auta? – pytają.

Z interwencją zgłosili się oburzeni mieszkańcy ul. Górnej, których problem z parkowaniem koło domu zaczął się z chwilą powstania w sąsiedztwie baru a nasilił ok. miesiąc temu. Od tego czasu „życzliwy” sąsiad notorycznie zgłasza przypadki parkowania na chodniku.

  • Podjeżdżają mandat wlepiają i nie ma tłumaczenia – ubolewa kobieta. – Mój syn już dwa razy po 100 zł płacił. To, gdzie ma zostawić samochód, jak wszystkie miejsca na parkingu zajęte? Jeszcze w dzień jakoś ujdzie, ale po południu czy w weekendy to jest tragedia. Każdy parkuje, gdzie się da.

Najczęściej zajmowany jest chodnik przy jezdni. I mimo że kierowcy zostawiają przepisowe przejście dla pieszych, nic to nie daje.

  • Straż miejska przyjeżdża praktycznie codziennie. Ktoś życzliwy zgłasza, jak tylko ktoś stanie na chodniku, ale wyjścia nie ma. Z tego chodnika ludzie nie korzystają, nawet nie jest odśnieżany, tyle co samochody ubiją śnieg – dodaje mieszkaniec bloku przy ul. Górnej 11a.
  • Ostatnio dowiedziałem się, że ten rejon znajduje się na Krajowej Mapie Zagrożeń. Tylko co to znaczy? Jak ktoś zaparkuje na chodniku to jest zagrożenie? A jak interweniujemy, że ktoś pije alkohol na placu zabaw i hałasuje po godz. 22.00 to nikogo nie obchodzi – dodaje inny mieszkaniec.

Mieszkańcy wskazują na uciążliwości związane z otwarciem baru w sąsiedztwie.

  • Nie da się ukryć, że miejsce cieszy się powodzeniem klientów, którzy także przyjeżdżają samochodami. A bar nie ma swojego parkingu, przez co uszczupla się miejsce dla nas – dodaje mężczyzna.

Teren, na którym znajduje się parking pod blokiem znajduje się w strefie zamieszkania, co rządzi się swoimi prawami.

  • Powiększyli parking o 4 miejsca a teraz strasznie egzekwują prawo. Na drodze gminnej  znak strefy zamieszkania nie ma prawa bytu, tylko na drogach wewnętrznych i osiedlowych się go stosuje. Oczekujemy oznaczenia miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych i ustawienia tabliczki, że parking tylko dla mieszkańców bloku – żądają mieszkańcy, którzy ubolewają, że nawet rodzina nie chce ich odwiedzać, bo nie ma gdzie auta zostawić.

Jak twierdzi, Piotr Filus rewirowy Straży Miejskiej w Starachowicach do nich nie wpływają interwencje dotyczącego nieprawidłowego parkowania. Owszem służby patrolują ten teren, ale póki co kończyło się na pouczeniach z ich strony, mandatów Straż Miejska nie wystawiała.

Cała sprawa ma swoje źródło ponoć we wspomnianej przez mieszkańca mapie zagrożeń, na której ktoś notorycznie „klika” niewłaściwe parkowanie. To z kolei sygnał dla policji, która jest zobowiązana reagować na interwencje mieszkańców.

  • Policjanci w tym miejscu reagowali w związku ze zgłoszeniami na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, których od początku tego roku mieliśmy sześć – potwierdza podkom. Monika Kalinowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. – Osoby parkujące na chodniku popełniają wykroczenie, chyba że na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymywania lub postoju oraz szerokość chodnika pozostawionego pieszym nie utrudnia im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m. Dotyczy to wyłącznie pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 2,5 t, a zatrzymanie lub postój na chodniku dopuszcza się kołami jednego boku lub przedniej osi tak, aby nie tamować ruchu na jezdni – wyjaśnia dodając, że nie ma statystyk ilości nałożonych mandatów karnych w danym miejscu.

Teren, o którym mowa należy do gminy, ale blok przy ul. Górnej administrowany jest przez Starachowicką Spółdzielnię Mieszkaniową. Czy ta widzi możliwości wygospodarowania miejsca na postój?

  • Do SSM wpłynął wniosek o wyłączenie chodnika z ruchu pieszego i przeznaczenie go na miejsca parkingowe. Ponieważ chodnik należy do gminy, wystąpimy o zmianę jego przeznaczenia. Decyzja należy jednak do władz miasta – mówi Bogdan Skowroński, zastępca prezesa SSM. – Mam do tego mieszane odczucia, bo skoro ktoś zgłasza parkowanie na mapie zagrożeń, to znaczy, że są osoby zainteresowane, żeby tam nie parkować. Dodaje również, że z tytułu wspomnianego bloku wybudowany został duży parking, na ile było to możliwe, do dyspozycji mieszkańców.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.