A miało nie być podwyżek prądu!

flash Starachowice

Oszukaństwo i manipulację społeczną zarzucają rządzącym lokalni przedsiębiorcy. Powodem jest podwyżka cen energii elektrycznej – nawet o 60 proc. , choć dookoła wszyscy mówią, że podwyżek ma nie być!

Powtarzane wokół niczym mantra twierdzenie, że nie będzie podwyżek cen energii elektrycznej od nowego roku wydaje się nie mieć potwierdzenia w rzeczywistości. Dowodzą tego lokalni przedsiębiorcy, którzy są zawiedzeni i rozgoryczeni prowadzoną w kraju polityką.
– Wszyscy dookoła mówią, że podwyżek ma nie być. To jak wytłumaczyć aneksy do umowy, jakie otrzymaliśmy po nowym roku? – pyta Marzena Migała, właścicielka firmy ProdHurt Bis w Starachowicach, której firma ma płacić stawki wyższe o 60 proc. – Nasz dostawca tłumaczy, że oni kupili energię na giełdzie i taka jest cena giełdowa. Tak drogo kupili, dlatego po takiej cenie muszą sprzedać. Ale w jakim świetle stawia to nas przedsiębiorców? Jak mamy się odnaleźć w zaistniałej sytuacji? Nie ma regulacji, które traktowałyby te podwyżki za niezgodne z prawem w obliczu przyjętych przez rządzących rozwiązań. Wszem i wobec mówi się o braku podwyżek. Tak wysokie ceny energii muszą mieć przełożenie na wyższe ceny naszych produktów. Tylko jak my wyglądamy wobec naszych kontrahentów, z którymi mamy już podpisane umowy? Firmy będące w podobnej sytuacji, na pewno zmienią ceny swoich materiałów i usług, bo wszystko oparte jest na prądzie. Ale w tej chwili nie mamy szans na renegocjację umów, które były zawierane na rok z góry. Zamówienia trzeba planować wcześniej. Nie możemy sobie pozwolić na czekanie, bo współpracujemy z poważnymi firmami. W ten sposób zabija się małą, polską przedsiębiorczość, która najwięcej wnosi do budżetu.
Firma ProdHurt Bis kupuje energię elektryczną od firmy EkoMedia, podobnie, jak wielu przedsiębiorców działających na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Starachowice”. To jest firma pośrednicząca, ale – jak mówią przedsiębiorcy – zawsze mieli dobre, konkurencyjne ceny, bo przy tylu odbiorcach mogli sobie pozwolić na tańszy prąd.

– Nasza firma również otrzymała 60-procentową podwyżkę. To bardzo niefortunne działanie – gdybyśmy wiedzieli wcześniej, można było podjąć rozmowy z odbiorcami. A teraz jesteśmy postawieni pod bramką. Umowy z odbiorcami są podpisane. To są kontrakty na rok z góry. Nie pozostaje nic innego, jak produkować po kosztach lub poniżej. Te ceny wprowadzono w bardzo bandycki sposób – ocenia Dariusz Gos z firmy Goset Duo, która działa w branży metalowej eksportując swoje produkty również za granicę.
Michał Niemiec, właściciel firmy Mikron bis dodaje, że przedsiębiorcy spodziewali się podwyżek, ale maksymalnie do 30 proc.

– Dla nas to na pewno o tyle niekorzystne, że nie możemy zaplanować poziomu cen wyjściowych. Może to być podwyżka chwilowa, tylko nie gwarantuje to ostatecznych cen. Nasz dostawca kupuje energię na giełdzie. Prognozowane ceny były wysokie, dlatego tak drastycznie podnieśli nam cenę. Konsekwencje tej wielkiej niewiadomej będziemy ponosić my, bo nadal nie wiadomo w oparciu o jakie stawki kalkulować ceny. W obliczu prowadzonej polityki i zapewnień decydentów, nikt nam nie uwierzy, że podwyżka naszych produktów wynika z podwyżki cen energii. Teraz nawet nie wiemy, jak przyjąć roboczo-godzinę – utrzymanie jej na poziomie ubiegłego roku spowoduje, że przedsiębiorcy będą mocno w plecy – dodaje M. Niemiec. Jak tłumaczy Tomasz Andrzejewski, prezes spółki EkoMedia zmiana ceny spowodowana jest wzrostem kosztów zakupu energii elektrycznej przez spółkę, ale może ona ulec zmianie w przypadku wprowadzenia unormowań prawnych wpływających na kalkulację ceny energii.

– My negocjowaliśmy ceny wcześniej nie znając jeszcze rozwiązań  rządowych. Informowaliśmy pisemnie naszych odbiorców, że cena może być niższa jeśli takie rozwiązania zostaną wprowadzone. Zawsze staraliśmy się uzyskiwać jak najniższą cenę, z myślą o naszych odbiorcach. Obrót energią elektryczną jest to działalność koncesjonowana, mocno obwarowana prawnie i restrykcyjnie, nie może tu być mowy o jakichkolwiek spekulacjach cen czy dużych zyskach, a jedynie zwrocie poniesionych, uzasadnionych i udokumentowanych kosztów. Podjęte przez rząd rozwiązania wpłyną niewątpliwie na ceny energii elektrycznej ponieważ zostanie: obniżony podatek akcyzowy, obniżona o 95% opłata przejściowa a także bezpośredni zwrot utraconego przychodu spółkom obrotu i przeznaczenie ok. 1 mld na inwestycje prośrodowiskowe.  Na pewno wykorzystamy wszystkie możliwości prawne, by obniżyć tą cenę dla naszych odbiorców lub utrzymać ją na najniższym poziomie – zapewnia T. Andrzejewski.

ewan

3 odpowiedzi na “A miało nie być podwyżek prądu!

  1. Prąd kupuje się od producenta, jak to robi np. MAN. Nikt Was nie zmuszał do podpisania umowy na dostawę energii z Eko – Media.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.