starachowice
home
RSS

Fatum zawisło nad grzybiarzami

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Niestety zakładany przez śledczych, a przyjęty w prowadzonym postępowaniu czarny scenariusz, w przypadku dwóch zaginionych osób, okazał się prawdziwy. Na terenie powiatu starachowickiego, znaleziono zwłoki poszukiwanego 77-latka, a także 87-latki. Policja mówi już nie tylko o pojedynczych przypadkach. Skala zjawiska budzi niepokój. Dlaczego?…

Zgubili się w lesie, do chwili obecnej nie powrócili…W minionych dniach, Komenda Powiatowa Policji w Starachowicach, jako jedna z licznych jednostek na terenie województwa świętokrzyskiego otrzymywała kilka, podobnie brzmiących sygnałów. We wszystkich przypadkach, które kończyły się również tragicznie, w roli głównej występowały osoby starsze, które wolny czas postanowiły spędzić w lesie na grzybobraniu.

Niedziela zaginionych

24 września, niedziela. Po południu dyżurny starachowickiej komendy otrzymuje telefoniczne zgłoszenie o zaginięciu 82-latka, który około godz. 12 wyszedł na grzyby do lasu Lubieni, w gminie Brody. W rejon wskazanego miejsca skierowani zostają policjanci, którzy przeczesują teren. W tym samym czasie, dyżurny odbiera kolejne zgłoszenie. Dzwoni zdenerwowana kobieta, która twierdzi, że zgubiła się w lesie i prawdopodobnie jest w rejonie Adamowa. Dyżurny uspokaja ją, w rejon kieruje patrol, z jednej strony polecając nasłuchiwanie sygnałów radiowozu. Po kilkunastu minutach kobieta wychodzi z lasu i z mundurowymi bezpiecznie trafia do domu. W rozmowie z funkcjonariuszami okazało się, że widziała w lesie zaginionego 82-latka. Policjanci nadal prowadzili poszukiwania. Na szczęście mężczyzna sam powrócił do domu. Jak się okazało, wyszedł z lasu do drogi w kierunku Adamowa (gmina Brody), skąd został przewieziony do miejsca zamieszkania. Nic mu się nie stało i nie wymagał pomocy medycznej.

To historia, która zakończyła się happy endem. Tragiczny – jak się okaże kilkadziesiąt godzin później – finał ma historia z udziałem kolejnego z mieszkańców powiatu starachowickiego.

Do dyżurnego KPP, ok. godz. 17 dzwoni zaniepokojona kobieta. – Poinformowała, że jej 77-letni wuj wyszedł rano do lasu na grzyby w kierunku Wykusu i do chwili obecnej nie powrócił – relacjonowała w rozmowie z TYGODNIK-iem asp. Monika Kalinowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. 77-latek ma 165 cm wzrostu, włosy siwe kręcone, oczy niebieskie, krępej budowy ciała. W chwili kiedy opuścił dom, ubrany był w sweter koloru kremowego w zielone paski, czapkę z daszkiem koloru szarego, szare spodnie i krótkie białe kalosze.

W ciągu kilku godzin policjanci i strażacy sprawdzają las w rejonie Starachowic, Rataj, Wykusu i Bronkowic (gmina Pawłów). Podczas poszukiwań jeden z patroli na drodze napotyka mężczyznę, który również zagubił się i nie potrafił dotrzeć do zaparkowanego auta. I tym razem funkcjonariusze bezpiecznie odwieźli go we wskazane miejsce. – W rozmowie ustalili, że widział on poszukiwanego 77-latka w towarzystwie jeszcze dwóch młodych mężczyzn, którzy również stracili orientację w terenie – uzupełnia asp. Kalinowska. Czas ucieka, a niepokojących sygnałów niestety jest coraz więcej.

Tragiczny przełom

Przełom w zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach następuje w poniedziałek (25 września). Od wczesnych godzin rannych, stróżom prawa, mimo poszukiwań, nie udaje się odnaleźć zarówno żywego jak i martwego 77-latka. Ok. godz. 17 odpowiedź na kluczowe pytanie, gdzie może znajdować się mężczyzna, pada z ust syna zaginionego.

– Dyżurny KPP otrzymał informację od członka rodziny, że syn poszukiwanego od niedzieli 77-latka odnalazł zwłoki w zbiorniku przeciwpożarowym, w okolicach drogi prowadzącej na Wykus. Zwróciliśmy się o pomoc do strażaków, którzy wyłowili ciało na brzeg. Prowadzone na miejscu zdarzenia czynności, niestety potwierdziły, iż chodzi o zaginionego – stwierdziła oficer prasowy KPP. Tego samego dnia tyle, że godzinę wcześniej grzybiarz odnalazł zwłoki kobiety. Szybko okazało się, iż także była poszukiwana.

– Z naszych ustaleń wynika, że 87-latka po raz ostatni widziana była w miejscu zamieszkania 18 września. Również wyszła na grzyby. Kiedy rodzina miała przypuszczenia, że stało się jej coś złego, powiadomiła policję. Stało się to 24 września. Kobieta została odnaleziona w kompleksie leśnym za szpitalem w Starachowicach. Niestety nie żyła – podkreśla asp. Kalinowska. Zarówno zwłoki 77-latka jak i 87-latki, zostały zabezpieczone do badań. Więcej odpowiedzi na pytania dotyczące m.in. tego co przyczyniło się do śmierci mieszkańców powiatu, powinny dać sekcje zwłok. – Wstępnie wykluczyliśmy, by w obu zdarzeniach brały udział tzw. osoby trzecie – zaznaczyła oficer prasowy KPP.

– Mało prawdopodobne, by do śmierci miało przyczynić się działanie o charakterze przestępczym – mówił Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Czy wiesz, że…
Przytoczone sytuacje pokazują jak ważne jest zachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa podczas grzybobrania. Dlatego warto pamiętać o elementarnych zasadach.
– Wybierajmy się do lasu najlepiej z drugą osobą, gdyż w razie jakiegokolwiek wypadku możemy liczyć na pomoc
– zabierajmy ze sobą naładowany telefon komórkowy, aby móc wezwać pomoc
– zabierajmy wodę, coś do jedzenia, materiały opatrunkowe, kurtkę przeciwdeszczową – mówi asp. Monika Kalinowska, reprezentująca KPP Starachowice. – Gdy stracimy orientację w terenie obserwujmy przyrodę wokół nas, co pomoże w określeniu kierunków. Mech porasta północne strony pni drzew, mrowiska są bardziej łagodne od strony południowej, a najlepszym drogowskazem jest słońce. Jeżeli jesteśmy blisko strumienia, to warto iść wraz z jego nurtem, bo w końcu wpadnie on do większej rzeki. W pobliżu takiego rozlewiska może znajdować się już most albo przebiegać jakaś droga. Apelujemy również do rodzin osób starszych, aby towarzyszyły im w grzybobraniach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Paragraf

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5