starachowice
home
RSS

Seniorem być – radośnie żyć

  • Napisany przez:
  • 1 Odpowiedź

Pod takim hasłem seniorzy ze Starachowic mieli swój dzień. III Starachowicki Dzień Seniora należał do osób dojrzałych. Jaki im się żyje w Starachowicach? Jak spędzają wolny czas? Czy to prawda, że w dojrzałym wieku dopiero zaczynają naprawę żyć?…

Ponoć miasto się starzeje, bo młodzi wyjeżdżają, dzieci rodzi się coraz mniej. Statystki mówią same za siebie. W niemal 50-tysięcznym mieście, jak Starachowice, ludzie w wieku 60+ stanowią niemal 1/3 społeczności lokalnej. Czy seniorzy czują, że miasto należy do nich? Czy miasto dba o ich potrzeby i zapewnia komfort życia? Jak spędzają wolny czas? Czego im brakuje i co najbardziej doskwiera w dojrzałym wieku? O to zapytaliśmy naszych seniorów w przede dniu ich święta?

– Starachowice są bez wątpienia miastem przyjaznym seniorom – mówi Grażyna Urbańska. – Możliwości rozwoju, aktywności jest bardzo dużo. Osobiście należę do Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Mamy tam okazję do nauki języków obcych – uczę się rosyjskiego i niemieckiego. Chodzę na informatykę, aerobik na basenie. Są rozmaite wycieczki, wczasy, piesze wędrówki z PTTK, które bardzo lubię, są też wycieczki autokarowe.

– Możliwości i warunki stwarza prezydent miasta. Mimo że jest młody dostrzega nasze potrzeby, pomaga nam i wspiera – mówi Małgorzata Gajewska z Klubu Seniora „Manhatan”. – Są siłownie plenerowe, które doskonale się sprawdzają, dużo osób ćwiczy. Okazji do spotkań jest bardzo dużo. Chodzimy, gadamy, jest chór, gdzie można pośpiewać czy zaprezentować się wokalnie na scenie.

Wnukami się opiekują i owszem, bo i na to czas znaleźć się musi. Ale to już – jak mówią – z doskoku, kiedy jest taka potrzeba.

– Czas dla rodziny zawsze musi się znaleźć – mówią nasze seniorki. – Ale teraz jest czas na siebie, dopóki się chce i może, trzeba z życia korzystać, bo za chwilę już może człowiek nie będzie mógł – dodają.

Optymizm pań popierają panowie. Ale bardziej krytycznym okiem patrzą na świat.

– Jest przyjemnie i wesoło, siedzimy na ławce, o polityce gadamy i na ładne dziewczyny spoglądamy – mówią jednomyślnie. – Przyjemnie to jest w mieście w dzień, ale po zmroku robi się mniej przyjemnie, lepiej siedzieć w domu – mówi pan Tadzik.

– Kiedyś to były zabawy, potańcówki, polki, oberki, to były czasy. Dziś to nawet kapele weselne nie potrafią tego zagrać – ubolewa pan Jacek.

– W mieście jest dużo możliwości i okazji do spotkań w gronie seniorów, ale dla tych, co tam korzystają (wskazuje na pobliski dom pobytu dziennego Wigor-Senior). Dla takich jak my to już nie ma tylu rozrywek – dodaje pan Adam.

– Poza tym nie pyta się seniorów o poważne sprawy. A przecież są ludzie starsi, z doświadczeniem, którzy mogliby służyć wsparciem i cenną radą. Społeczeństwo obywatelskie jest tylko na papierze – przyznaje z bólem pan Andrzej.

Gdzie iść, co robić?

Co miasto ma do zaoferowania seniorom?

– W Starachowicach działa Dom Dziennego Pobytu Senior-Wigor w Galerii Skałka, gdzie mamy 35 miejsc – obłożenie jest 100 proc. Jest Klub Seniora „Manhatan”  liczący 40 członków. Prężnie działa Uniwersytet Trzeciego Wieku, który ma 300 słuchaczy. Są też inne mniejsze klubu w różnych częściach miasta, które aktywizują seniorów w ich miejscach zamieszkania. Aktywności fizycznej i integracji sprzyjają siłownie plenerowe, z których seniorzy bardzo chętnie korzystają  – mówi Piotr Ambroszczyk, szef Domu Senior-Wigor. – Staramy się wspierać naszych seniorów. Z myślą o nich realizowana jest polityka senioralna w mieście, której zakres ma być rozszerzony o opiekę dla seniora w domu oraz rehabilitację w miejscu zamieszkania.W planach jest tzw. złota rączka, czyli człowiek, który wkręci żarówkę, wywierci dziurę w ścianie w razie potrzeby. Seniorzy borykają się  z tym na co dzień, dlatego chcemy ulżyć im w tych drobnych troskach.

III Starachowicki Dzień Seniora

Sobota, 9 września była po raz trzeci w Starachowicach adresowana wyłącznie do seniorów. Na placu „Pod Skałkami” w ramach „III Starachowickiego Dnia Seniora” odbył się happening pod hasłem: „Seniorem być – radośnie żyć”. Zaczęło się do południa od spaceru z kijkami nordic walking na hałdy. Po południu ulicami miasta przeszedł Marsz Kapeluszy. Celem był plac pod Skałkami, gdzie wręczono nagrody za najładniejszy kapelusz i strój. Biesiada po gołym niebem trwała do późnych godzin wieczornych. Na scenie pojawili się wokaliści Studia piosenki SCK, Młodzieżowego Domu Kultury, zespoły ludowe Piotra Gąsowskiego, „Wiarusy” oraz „Wigorki” z Domu Seniora i Klubu Seniora pod batutą Krystyny Kowalczyk. Było też coś dla ciała, jak jadło świętokrzyskie, stoiska medyczne, mobilna biblioteka. Była możliwość sprzedania, kupienia, wymiany niepowtarzalnych rzeczy na „Pchlim targu”. Wśród licznej grupy seniorów pojawili się członkowie Wojewódzkiej Rady Seniorów oraz seniorzy do Domu Dziennego Pobytu w Sędku (gm. Łagów).

Czy wiesz, że…
wydano już 2949 Kart Seniora w Starachowicach

 

W KÓŁKU
W Starachowicach zameldowanych jest na pobyt stały i czasowy 49.753 mieszkańców.
Osób w wieku 60+ jest 15.270!

 

1 komentarz

  1. Agnesmarczuk Odpowiedz

    Dobrze, że powstają takie inicjatywy. Trzeba być aktywnym poznawać nowych ludzi, najgorsze jest samotne siedzenie w domu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Starachowice

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5