starachowice
home
RSS

Śmierć szansą na życie

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Śmierć człowieka to bolesna strata dla bliskich. W dramatycznych chwilach pytanie o zgodę na pobranie narządów do przeszczepu wydaje się nie na miejscu. Tą mało wdzięczną rolę – pełni Katarzyna Kępa, szpitalny koordynator pobierania narządów. Jak mówi świadomość, że dzięki temu można komuś uratować życie motywuje do działania.…

– Starachowicki szpital jest jedną z pięciu na terenie województwa świętokrzyskiego placówek, gdzie pobiera się narządy od osób zmarłych do przeszczepu. Często się to zdarza?

– Każdy szpital ma obowiązek monitorowania potencjału dawstwa. Za każdym razem kiedy dochodzi do śmierci pnia mózgu (co w rzeczywistości oznacza śmierć człowieka), rozpatrujemy możliwość pobrania narządów. W ciągu roku jest średnio ok. dwóch takich przypadków. Do rozpoznania śmierci mózgu może dojść na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz oddziale neurologii. Pobranie ma miejsce na bloku operacyjnym.

– Ostatnie pobranie narządów od osoby zmarłej w Starachowicach miało miejsce 3 lipca br. Dawcą była młoda kobieta. Jej śmierć, bolesna dla bliskich dała szanse na nowe życie przynajmniej kilku osobom. Jakie organy są najczęściej pobierane?

– Zdecydowanie największe zapotrzebowanie jest na nerki, pilne listy do przeszczepienia to listy oczekujących na przeszczepienie serca, płuc czy wątroby, ale w statystykach wiodącym narządem są tkanki. Cierpimy na niedobór rogówek, ale także zastawki wypreparowane z serca, poza tym ścięgna, więzadła, kończyny. To bardzo ważne, bo dzięki np. przeszczepieniu rogówek ktoś odzyskuje wzrok.

– Czy potrzebna jest zgoda rodziny na pobranie narządów od osoby zmarłej?

– Prawo nas do tego nie obliguje, ale zawsze prosimy bliskich o zgodę. Najczęściej są to sytuacje nagłe, kiedy dochodzi do śmierci osoby, od której pobiera się narządy. Dla rodziny to szok, niespodziewana sytuacja. Pamiętam, jak kilka lat temu dawcą była 65-letnia kobieta, która nie była nawet w systemie szpitalnym. Co dowodzi, że była osobą zdrową, nie wymagała leczenia. Jej nagła śmierć była wstrząsającym przeżyciem dla rodziny a tu jeszcze pytanie o możliwość pobrania organów. Pytanie mogło wydawać się nie na miejscu. Ale ta śmierć mogła uratować komuś życie.

– Dlaczego akceptacja rodziny jest tak ważna?

– Poruszamy się w bardzo delikatnym obszarze materii. Szanujemy uczucia bliskich i nie chcemy robić nic wbrew ich woli. To nie przysłużyłoby się transplantologii. Ciało po śmierci nie jest własnością rodziny, ale ochronie podlega pamięć i poszanowanie godności osoby zmarłej. Nie chcemy urazić uczuć najbliższych. Najczęściej to jest jedna rozmowa, nie można jej odłożyć na później. Jeśli jest zdecydowany opór, odstępujemy. Nie zdarzyło się, by doszło pobrania wbrew rodzinie. Cała trudność polega na tym, że trudno wytłumaczyć bliskim, że dana osoba nie żyje. Kiedy dochodzi do śmierci pnia mózgu, osoba wygląda jakby spała. Podtrzymywane są funkcje życiowe, nawet ciepłota ciała jest taka sama, jak w przypadku osoby żywej. To jest pozorne, bo tak naprawdę nie da się już nic zrobić. Śmierć się dokonała.

– Czy można za życia zastrzec chęć lub niechęć oddania swoich organów w razie śmierci…

– W Polsce obowiązuje zasada tzw. zgody domniemanej. Jeśli dawca za życia nie wyraził sprzeciwu to przyjmujemy, że wraził zgodę na przeszczep. Sprzeciw można wyrazić na dwa sposoby: drogą elektroniczną lub pisemnie do CRS-Centralnego Rejestru Sprzeciwów, w formie pisemnej (sprzeciw musi być opatrzony własnoręcznym podpisem, potwierdzony przed dwóch świadków) bądź ustnie, co również musi być potwierdzone przed dwóch świadków.

– Dużo osób czeka na tzw. drugie życie?

– Jest krajowa list osób oczekujących na przeszczep. W Polsce jest ok. 5500 osób. Na liście oczekujących jest dokładny opis organów, których potrzebuje dana osoba. Bardzo ważna jest tzw.  zgodność pobraniowa. Im lepiej są dobrane narządy, tym lepiej będą służyły biorcy. Koordynacja tych działań gra kluczową rolę. Działamy pod presją czasu a trzeba pamiętać, że nie są to zabiegi planowe. Ale świadomość, że dzięki temu można komuś uratować życie motywuje do działania i powoduje, że człowiek dostrzega sens podejmowanych wysiłków.

– Z czego wynika wciąż tak duża niechęć przed oddawaniem organów do przeszczepienia?

– To raczej niechęć przed odpowiedzialnością. Często odbywa się to na zasadzie po prostu nie, co trudno zrozumieć. Wiele osób zasłania się względami religijnymi, wierząc w zmartwychwstanie ciała , co jest nieporozumieniem z punktu widzenia religii katolickiej Kościół katolicki przyjmuje jednoznaczną postawę akceptującą pobieranie i przeszczepianie narządów w celu leczenia i ratowania życia ludzi .Podejście osób bliskich zmarłego zmienia się, gdy w rodzinie ktoś oczekiwał na dawcę. Ale są sytuacje, że przeszczep pomaga bliskim w przeżywaniu żałoby. Choć rodzina nie wie, gdzie i do kogo poszły pobrane organy, myśli wędrują gdzieś daleko i łatwiej żyć ze świadomością, że tam gdzieś jest cząstka osoby bliskiej. Że część tej osoby żyje

Transplantologia w liczbach (dane za 2015 rok)
– 526 – liczba zgłoszeń zmarłych dawców narządów
– 11 – dawców narządów odnotowano w województwie świętokrzyskim
– 5500 – osób w Polsce czeka na przeszczep (364 – na serce, 965 na nerki, 3009 – rogówkę)
– 24 osoby czeka na nowe serce w woj. świętokrzyskim

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Rozmaitości Kultura Oświata

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5