starachowice
home
RSS

Senior o Starachowickiej Radzie Seniorów

  • Napisany przez:

Dzięki zaproszeniu przez znajomego radnego Starachowickiej Rady Seniorów mogłem uczestniczyć…

Dzięki zaproszeniu przez znajomego radnego Starachowickiej Rady Seniorów mogłem uczestniczyć w czerwcowym jej posiedzeniu. Trwało ono dość długo, ale nie potrzebowałem aż 3 spędzonych tam godzin, aby je ocenić. Zawsze uważałem, że warto być aktywnym, co robię od ponad pół wieku, a zdobyłem trochę doświadczenia w działalności w organizacjach społecznych.
Utworzenie tej rady przez prezydenta miasta w 2014 na zarządzone przez niego wybory radnych SRS, było jak najbardziej uzasadnione. W początkach jego kadencji, zwracałem się z prośbą o wykorzystanie potencjału starachowickich seniorów.
Przed pierwszą moją wizytą na jej posiedzeniu, specjalnie jej działaniem nie interesowałem się. Wiedziałem, że jest Rada Seniorów i że inicjatywy niektórych radnych są blokowane. Właśnie jeden z nich zaprosił mnie i kolegę, aby nam pokazać jak ona działa.
Radny tej rady seniorów reprezentujący TWRS „Partner”, moim zdaniem z absolutnie największym doświadczeniem w zarządzaniu, zaprezentował innowacyjny dla rady projekt uchwały, jego i grupy kilku radnych, w sprawie inicjatyw usprawniających pracę rady.
Przygotowana uchwała wnosiła bardzo radykalną zmianę w dotychczasowej działalności Starachowickiej Rady Seniorów. W bardzo znaczącym stopniu proponowane zmiany stwarzały możliwość naprawdę aktywnego działania dla wszystkich aktywnych seniorów oraz określały politykę informacyjną pozwalającą na skuteczne docieranie z inspiracją I udziałem Starachowickiej Rady Seniorów do tej grupy starachowiczan i wykorzystywania ich potencjału.
Nasza Rada Seniorów pod względem zaplecza lokalowego i wyposażenia oraz obsługi wypada bardzo dobrze, ale w innych aspektach już nie. Ostatecznie uchwałę przyjęto, chociaż… była zagrożona. Głosowanie do niej poprawek zarządził jeden z radnych, bo przewodniczący w tym się pogubił. Właściwie nie rozumiem dlaczego były też głosy jej przeciwne, może dlatego, że teraz trzeba stać się aktywnie użytecznym. Niestety, już na 15 minutową prezentację multimedialną innego członka “Partnera”, który po to przybył, o koncepcji unettowienia emerytur i płac – radnym już nie starczyło cierpliwości mimo, że temat był w porządku obrad. Czy tematyka, wydawałoby się bardzo ważna dla emerytów, też była nudna i zbędna? Tego też nie rozumiem!! Przewodniczący nie oponował wobec rezygnacji z tego punktu obrad, ale pewnie z zapomnienia tego nie przegłosował. Również nie obsadzono miejsca po zmarłym Sekretarzu Rady, bo Przewodniczący wyboru nie zaplanował. Czy następne posiedzenie, tzw. prezydium rady (nie ma go w statucie), tradycyjnie zaplanuje chyba za 3 miesiące?
Po zachowaniu wielu radnych już wiem, że Rada istnieje tylko po to „ABY ISTNIEĆ”. Są w niej osoby, którym zależy na jej aktywności, ale stanowią zdecydowaną mniejszość. To one brały udział w burzliwej i zaangażowanej dyskusji, ale większość radnych siedziała spokojnie, jak nieobecna. Ich udział ograniczył się wyłącznie do podniesienia ręki przy uchwale. Dobrze, że ona przeszła, choć nie mam złudzeń że co najwyżej kilka procent (??) z tej uchwały zostanie wdrożone.
Po radzie przejrzałem statut Rady Seniorów i zrozumiałem. Pierwsza moja refleksja to, że ona „Jest po to, ŻEBY BYŁA”!!
Jej statut oparto na statutach z innych polskich miast – nasi seniorzy mogą się zebrać, podyskutować o problemach emerytów i zgłosić jakieś wnioski ich dotyczące, które Prezydent rozpatrzy i może wniesie do Rady Miejskiej, a one pomogą starachowickim seniorom.
Ze statutu wynika, że członkowie rady mogą znacznie więcej niż myślałem. Możliwości rady seniorów, znalazłem w §3 – „Podejmowanie działań mających na celu wykorzystanie doświadczenia i wiedzy seniorów”.
W początkach działalności naszego prezydenta zwracałem się do niego o powołanie zespołu doradców z grona seniorów. Chodziło o wykorzystanie wiedzy i doświadczenia życiowego osób, często z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem życiowym i zawodowym, które mogłyby bardzo pomóc nie tylko seniorom czy innym mieszkańcom, ale także i miastu. Proponowałem stworzenie zespołu doradczo-konsultacyjnego spośród byłych ale i jeszcze aktywnych przedsiębiorców, dyrektorów, zarządców, społeczników i innych doświadczonych starachowiczan aby oni wykorzystując swoje doświadczenie i wiedzę, proponowali przedsięwzięcia i ich realizacje, zarazem biorąc też w nich udział.
Propozycja nie została przyjęta, choć teraz wiem, że Statut tej rady jest namiastką tamtejszej propozycji, więc powołanie zespołu doradców, nadal jest aktualne. Aktywna mniejszość w radzie przedstawiła konkretne inicjatywy organizacyjne, ale ich realizacja jest praktycznie ograniczona do „woli” Przewodniczącego rady, chyba mało sięgającego do statutu.
I tak radni seniorzy, raz na kwartał, spędzili kilka godzin, podyskutowali i poszli. Pani Sekretarz spisała protokół, a Przewodniczący zamknął obrady. Ot i założenia „istnienia” rady senioralnej zostały spełnione. Tylko co z tego mają starachowiccy seniorzy??? Rada Seniorów działa już 3 lata, było 12 posiedzeń, 10 dyżurów radnych – zgłoszono DWA WNIOSKI seniorów!!!
W naszym mieście jest ok. 13 tys. emerytów i rencistów, czyli nieco ponad 1/4 mieszkańców Starachowic. Tych kilkudziesięciu aktywnych w UTW i kilkunastu innych pomagających skorzystać z pobytu w Domu Seniora, to symboliczny, niecały JEDEN procent tej grupy mieszkańców. To oni przede wszystkim starają się pomagać ludziom starszym, potrzebującym pomocy.
Szkoda, że dotąd nie podjęto żadnej próby dotarcia do jak największej ilości seniorów, naprawdę oczekujących pomocy. Nie podjęto również próby wykorzystania potencjału intelektualnego i życiowej wiedzy najbardziej energicznych seniorów. Jestem przekonany, że wykorzystanie ich aktywności, przez realizację przyjętej uchwały, oraz m.in. poprawę statutu Rady, z wybieranym z niej kilkuosobowym zarządem działającym na bieżąco, będzie pożyteczne.
Rada musi jednak obradować znacznie częściej, bo jest dużo do zrobienia, a warunki lokalowe ma naprawdę dobre!!!
Warto zacząć to robić, bo chętni się znajdą a potrzebujący czekają.

Adam Buchelt, chętny senior

Starachowice

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rozmaitości Kultura Oświata

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5