starachowice
home
RSS

Bakteryjny alarm tylko przez kilka dni

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

O tym jak niebezpieczne dla życia i zdrowia człowieka mogą okazać się bakterie E.coli (tzw. kałowe), nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Przez kilka ostatnich dni, z problemem braku czystej, nie skażonej bakterią wody zmagali się mieszkańcy Świętej Katarzyny, w gminie Bodzentyn. Nie po raz pierwszy zresztą, bo podobna sytuacja miała miejsce niespełna dwa lata temu. Co na to gmina? Jakie rozwiązania zostaną zastosowane? Wreszcie, czy budzący tak wiele emocji problem, uda się rozwiązać?…

Święta Katarzyna to niewielka miejscowość na terenie gminy Bodzentyn, w malowniczo położonym miejscu, w sercu Gór Świętokrzyskich. Rokrocznie, zwłaszcza w sezonie letnim odwiedza ją mnóstwo turystów, miłośników górskich szlaków, wycieczek. Przez kilka czerwcowych dni, mieszkańcom spokoju nie dawał jednak problem braku nieskażonej wody, zarówno na prywatnych posesjach, jak i w wielu innych, pozostałych miejscach z których często korzystają turyści. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kielcach, kilka dni temu, po pobraniu próbek wody i zbadaniu ich w laboratorium wydał oficjalny komunikat w tej sprawie. Przekaz był jasny: woda nie nadawała się do spożycia. Powód?

– Bakteria E.coli, która po raz kolejny pojawiła się w ujęciu wody – poinformował TYGODNIK Dariusz Skiba, burmistrz miasta i gminy Bodzentyn, która z tym samym kłopotem zmagała się już wcześniej. – Dobrej, a co najważniejsze nadającej się do picia wody nie było przez trzy dni. Gmina zrobiła wszystko, by zaopatrzyć mieszkańców Świętej Katarzyny w wodę. Również taką, w której można się wykąpać – podkreśla burmistrz Skiba. Na wysokości zadania stanęli pracownicy Komunalnego Zakładu Wodociągów Kanalizacji i Remontów w Bodzentynie. – Woda była dostarczana na bieżąco, w miarę zgłaszanych przez mieszkańców potrzeb. Nie była zdatna do picia – stwierdził gospodarz miasta i gminy.

Kilka dni później sytuacja unormowała się. W miniony poniedziałek (12 czerwca) Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Kielcach wydał kolejny komunikat, skierowany do konsumentów wody z wodociągu Krajno. – PPIS w Kielcach informuje, iż na podstawie analiz próbek wody pobranej 9 czerwca z wodociągu Krajno, stwierdzono że spełnia on wymagania mikrobiologiczne zawarte w rozporządzeniu ministra zdrowia i nadaje się do spożycia przez ludzi. Tym samym odwołuje zakaz spożycia wody z przedmiotowego ujęcia – poinformowała Grażyna Majewska, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Kielcach.

Gmina wymieni sieć?

Mimo zniesionego zakazu, mieszkańcy nadal jednak w obawie przed zatruciem korzystają z wody przywiezionej przez pracowników komunalnego zakładu. – Nie chcemy narażać siebie i dzieci na niebezpieczeństwo, jakie może wywołać bakteria e coli – pisze w mailu jeden z naszych Czytelników, który zwrócił się do TYGODNIK-a z prośbą o interwencję.

Co jest przyczyną tego, że mieszkańcy Św. Katarzyny ponownie zostali narażeni za zatrucie? Zdaniem burmistrza Skiby, wina leży po stronie starej, bo liczącej ponad 40 lat sieci wodociągowej. Jak przyznaje, gmina walczy z tym od kilku lat. – Problem braku wody dotyczy na szczęście tylko jednej miejscowości. Do naszej gminy woda dostarczana jest z dwóch ujęć: w Psarach oraz z gminy Górno. Rury są przestarzałe i wymagają jak najszybszej wymiany – mówi Skiba, który zwraca jednocześnie uwagę na jeszcze jeden, ważny czynnik.

– Św. Katarzyna i Wilków to dwie miejscowości, które odwiedzane są licznie przez turystów, osoby przyjezdne. W wielu miejscach problem dotyczy także ciśnienia wody. Latem jej pobór jest duży – zauważył gospodarz Bodzentyna. Jak podkreśla, gmina przygotowuje się do dużej inwestycji, która w niedalekiej przyszłości miałaby zapobiec podobnym historiom. – Na wszystko potrzeba nie tylko pieniędzy, ale także czasu. Na wymianę starego wodociągu trzeba około 2 lat. Staramy się znaleźć na ten cel fundusze, włącznie z pochodzącymi ze środków unii europejskiej – wyjaśnia.

Skąd bakteria mogła znaleźć się w ujęciu? E.coli to bakteria kałowa, która najprawdopodobniej dostała się do wodociągu z szamba.

Jakie jeszcze mogą być skutki zdrowotne zatrucia E. coli?
Zakażenie bakterią Escherichia coli najczęściej prowadzi do zatrucia pokarmowego. Jednak u niektórych osób bakteria E. coli może doprowadzić do ciężkich infekcji – zapalenia opon mózgowych, a nawet sepsy, która w połowie przypadków kończy się śmiercią. Escherichia coli (bakteria EHEC) czyli pałeczka okrężnicy, bo taka jest jej medyczna nazwa, to gram ujemna bakteria, należąca do rodziny Enterbacteriaceae. Pod tym określeniem kryje się ok. 200 różnych bakterii, należących do tego samego gatunku. Jest to bardzo popularna bakteria, wchodzi ona w skład fizjologicznej flory bakteryjnej jelita grubego człowieka i zwierząt stałocieplnych. I tam czuje się na swoim miejscu, nie czyniąc organizmowi krzywdy, a przeciwnie. W jelicie spełnia ona bowiem wiele pożytecznych funkcji – uczestniczy w rozkładzie pokarmu, przyczynia się do produkcji witamin z grupy B i K. E.coli, tak pożyteczna w jelicie grubym, w innych miejscach organizmu okazuje się bardzo niebezpieczne. A, w pewnych sprzyjających okolicznościach, potrafi bardzo szybko się przemieścić.

 

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Okolice

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5