starachowice
home
RSS

Dziś w ćwierćfinale, jutro jeszcze lepiej

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Trzy spotkania, trzy porażki – tak wygląda bilans koszykarek Gracza w turnieju ćwierćfinałowym mistrzostw Polski. Starachowicka ekipa jako jedyna broniła honoru świętokrzyskiego basketu. Czy występ, na tym etapie rozgrywek to szczyt możliwości zespołu z miasta nad Kamienną? M.in. o tym i nie tylko w rozmowie TYGODNIK-a z trenerem Tomaszem Serkiem.…

TYGODNIK: W czym szukać pozytywów po turnieju, zakończonym trzema porażkami?

T. SEREK, SZKOLENIOWIEC UMKS GRACZ STARACHOWICE: – Turniej ćwierćfinałowy mistrzostw Polski ma swoja rangę. Z pewnością doświadczenie zdobyte w Pruszczu Gdańskim zaprocentuje w przyszłości. Liczę na to, że efekty naszej pracy widoczne będą w przyszłym sezonie, w którym ta drużyna rywalizować będzie w kategorii kadetek. Mierzyliśmy się nie tylko z silnymi rywalami, ale także presją kibiców. Dwa zespoły były poza zasięgiem. Z ekipą z Rzeszowa, dysponującą wyrównaną kadrą byliśmy w stanie nawiązać walkę. Występ w turnieju był na miarę oczekiwań i możliwości klubu. Na chwilę obecną jesteśmy tam gdzie, jesteśmy. W makroregionie świętokrzysko-małopolskim zajmujemy czołowe miejsca. Sukcesem był już sam awans do turnieju ćwierćfinałowego. Nie tylko dla klubu, ale także miasta i regionu. Znaleźliśmy się w gronie najlepszych 32 zespołów w kraju. Jestem przekonany, że większość dziewcząt trenujących w innych klubach w Polsce, w takim turnieju chciałaby wystąpić.

Pana zdaniem sukces w postaci wywalczenia przepustki do turnieju ćwierćfinałowego przełoży się na zainteresowanie basketem w Starachowicach?

– Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne za sport w mieście i powiecie z występu w turnieju na północy kraju powinny wyciągnąć wnioski. W sport dzieci i młodzieży warto inwestować. Co później przekłada się na wyniki i promocję Starachowic, a także powiatu. Ogromna praca jaką wykonaliśmy nie poszła na marne. Jej efekty widoczne były podczas sezonu zasadniczego. Aspekt promocyjny ma moim zdaniem niebagatelne znaczenie.

Czego pana zdaniem zabrakło w Pruszczu Gdańskim, by Gracz nawiązał walkę z najlepszymi?

– Każdy z trenerów, który ma kontakt nie tylko z taką dyscypliną sportu jak koszykówka, doskonale zdaje sobie sprawę jak duże znaczenie odgrywa piramida szkoleniowa. Istotna jest podstawa. Proces szkolenia dzieci powinien rozpoczynać się już w III klasie szkoły podstawowej. A później na kolejnym etapie, włącznie oczywiście z selekcją i naborem do klubu. Jeśli odpowiedniego naboru nie ma, trudno mówić o jakichkolwiek efektach w kolejnych latach. W takich ośrodkach jak Pruszcz Gdański, Bochnia czy Nowy Sącz, sportowa praca z dziećmi zaczyna się od wspomnianej III klasy podstawówki. Trenerzy wykonujący świetną robotę dla klubów, uczący podstaw gry w koszykówkę zatrudniani są w placówkach oświatowych. Wówczas owoce ich pracy zbierane są w kategoriach młodziczek czy kadetek. Zapewne gdyby w innych szkołach na terenie Starachowic pracowała większa ilość fachowców od basketu, większa liczba dziewcząt byłaby objęta szkoleniem. Ich poziom byłby także inny. Na swoim przykładzie wiem, jak wiele wysiłku trzeba było włożyć w przeprowadzenie naboru do zespołu, który kilka dni temu walczył w Pruszczu. Z grona blisko 30 dziewcząt zostało 12. Kto wie, co by było gdyby selekcja dotyczyła nie 30, a 100 młodych osób. Jestem pewien, że wyniki byłyby jeszcze lepsze.

Problem leży po stronie braku pieniędzy? Takim klubom jak Gracz, który praktycznie jako jedyny w województwie świętokrzyskim zajmuje się szkoleniem uzdolnionych koszykarsko dziewcząt trudno jest dziś konkurować z innymi ośrodkami w kraju?

–  Fundusze na pewno mogłyby być większe. Każdy klub radzi sobie i gospodaruje tym co otrzymuje z miasta. Musi wystarczyć to co jest, ale gdyby była większa przychylność Rady Miasta to zwiększenie środków na kulturę fizyczną i sport o 30 procent o które wnioskowała Gminna Rada Sportu, na pewno pomogłoby wszystkim stowarzyszeniom w rozwoju sportowym dzieci i młodzieży. Problemem jest zatrudnienie ludzi oddanych dla koszykówki, którzy chcieliby pracować i to pracować w szkołach podstawowych. Zwracałem na to uwagę m.in. podczas posiedzeń GRS. Chodzi o to by jak najwięcej nauczycieli pracowało z dziećmi, wtedy efekty będą dużo większe.

W jaki zatem sposób przekonać ludzi by podjęli się trudnego wyzwania?

– Zaproponowałem ostatnio takie rozwiązanie, które sprawdza się w innych koszykarskich ośrodkach w Polsce. Oczywiście wiele w tej materii zależeć będzie od finansów miasta. Strzałem w 10 jest tworzenie klas sportowych i zatrudnianie do szkół ludzi mających odpowiednie uprawienia z danej dyscypliny. Takie osoby, oprócz zajęć dydaktycznych mogłyby prowadzić zajęcia specjalistyczne. Podobny model, korzystny zarówno dla placówek oświatowych jak i tamtejszych klubów zastosowano m.in. w Bochni czy Tarnowie, gdzie trenerzy z zakresu koszykówki zatrudnieni są w szkołach podstawowych. Płaca i wynagrodzenie trenera leży po stronie subwencji oświatowej i gminy, a szkolenie trwa, dzięki czemu obie strony są zadowolone.

Turniej ćwierćfinałowy mistrzostw Polski do lat 14
WYNIKI
MLKS MOS Rzeszów – MMKS Katarzynki Toruń 50:60, GTS Karol Rotmanka – UMKS Gracz Starachowice 89:24, GTS Karol Rotmanka – MLKS MOS Rzeszów 90:46, Gracz – MMKS Katarzynki Toruń 35:66, MLKS MOS Rzeszów – Gracz 59:38, Katarzynki Toruń – Karol Rotmanka 47:75.
KLASYFIKACJA GR. 7
1. GTS Karol Rotmanka 6 pkt., 2. MMKS Toruń 5, 3. MLKS Rzeszów 4, 4. UMKS Gracz Starachowice 3.
SKŁAD
UMKS GRACZ STARACHOWICE: Aleksandra Kasperska, Iga Fabijańska, Karolina Chrząszcz, Roksana Pocheć, Karolina Głazowska, Julia Rolka, Klaudia Gulba, Katarzyna Gembska, Aleksandra Kosiarska, Aleksandra Jagieły, Julia Adamczyk, Aleksandra Staś. Trener: Tomasz Serek. Asystent trenera: Barbara Wróbel.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5