starachowice
home
RSS

Dwie dekady warto spiąć piękną klamrą

  • Napisany przez:
  • 1 Odpowiedź

Który z przedstawicieli lokalnej sceny politycznej radził sobie świetnie na betonowym boisku przy Szkole Podstawowej nr 9, do kogo przylgnął pseudonim „Kempes” i co stało się z kronikami rozgrywek? M.in. o tym i nie tylko w drugiej części rozmowy TYGODNIK-a z Piotrem Zawalem, założycielem starachowickiej ligi piłkarskich szóstek, która w grodzie nad Kamienną funkcjonowała od 1985 do 2005 r.…

TYGODNIK: Rozkwit rozgrywek, o którym wspominałeś w pierwszej części rozmowy to jedno. Z drugiej strony, w ostatnich latach poziom starachowickiej ligi 6 obniżył się.

P. ZAWAL, TWÓRCA I ZAŁOŻYCIEL STARACHOWICKIEJ LIGI 6: – Tak naprawdę ostatnią ekipą, która prezentowała dobry poziom był Larbud. W drużynie występowali m.in. Konrad Tchurz czy Paweł Brzozowski. W połowie lat 90-tych, kiedy de facto skończyła się dominacja PKS-u Piekarnia Dr Anki oraz AKS-u Dr Anki, świetnie spisywał się Gobet.

Drużyn z młodego pokolenia, które szóstek z pewnością nie mogą pamiętać w Starachowicach nie brakuje. Dlaczego twoim zdaniem, do dziś nie podjęto kolejnej próby reaktywacji cieszących się dużym zainteresowaniem rozgrywek?

– Nie wiem czy w Starachowicach jest zapotrzebowanie na takie rozgrywki. Kilkanaście lat temu do rozgrywek w jednym sezonie zgłaszało się od 30 do 40 zespołów. Zawsze kiedy przechodzę obok Szkoły Podstawowej nr 9 i zerkam na Orlika widzę, że mało jest młodych ludzi, którzy grają w piłkę. Nie widać ich. Na boisku pojawiają się ludzie z mojego pokolenia. Dziś młodzież ma inne cele w życiu. Nie twierdzę, że złe. Do wielu zmian doszło w strukturze społecznej. Porównując to w jaki sposób ludzie spędzali wolny czas, trudno porównać nawet lata 90-te, do obecnych. Ludzie zamykają się w mieszkaniach, domach, siadają przy komputerach, tabletach, smartfonach, etc. Nie ma takiej otwartości jak kiedyś.

Liga 6 była nie tylko okazją do rywalizacji czysto sportowej, ale także spotkań towarzyskich.

– Nikt nie ukrywa tego, że ci którzy przychodzili na ligę, po meczach siadali przy piwie i rozmawiali o tym co działo się na boisku i nie tylko. Dokumentacja rozgrywek, kroniki są u mnie w domu. Za każdym razem, kiedy sięgam do nich pamięcią, wracają piękne wspomnienia. Swego czasu przymierzałem się do tego, by zebrać wszystko w jedną całość i opublikować to w formie książkowej. Zdania w tej kwestii nie zmieniłem do dziś. Książka byłaby kapitalną pamiątką dla wszystkich tych, którzy rywalizowali na boisku przy SP nr 9. Dwie dekady, w ciągu których rozgrywki były jedną z ważniejszych pozycji w kalendarzu starachowickich imprez sportowych warto spiąć piękną klamrą. To kawał historii miasta. Dziś wiele osób decyduje się na pisanie książek. Powstają o każdym i praktycznie o wszystkim. Na rynku w ostatnich latach pojawiły się publikacje na temat Starachowic, m.in. o Wierzbniku. Może ktoś kiedyś pokusi się o to. Jestem przekonany, iż byłoby zapotrzebowanie na taką publikację.

Nie miałeś ochoty, by siąść i pokusić się o napisanie choćby pierwszego rozdziału?

– Materiał jest ogromny. Za każdym razem brakowało czasu. Do napisania książki, potrzebny jest człowiek, który umie pisać i pewne fakty ubrać w słowa. Nie było sensu powielać tego, co pojawiało się w prasie. Samych kronik nie da się przenieść do książki, w której powinny znaleźć się najważniejsze rzeczy. Przy pisaniu można sięgnąć do archiwalnych wydań Tygodnika Starachowickiego. Również w ogólnopolskiej i regionalnej prasie ukazywały się artykuły podsumowujące rozgrywki. W internecie dostępne są natomiast materiały wideo. Na portalu You Tube można odnaleźć nagranie z finałowego spotkania z 1991 r. Majówka – AKS Dr Anki, które obejrzało już ok. 2 tys. użytkowników. To spora liczba. Archiwalne zdjęcia można znaleźć również na Facebooku.

Oprócz reprezentantów Staru Starachowice, w lidze 6 występowali przedstawiciele nie tylko środowiska sportowego.

– Miłym akcentem były występy przedstawicieli lokalnej sceny politycznej. Moim zdaniem najlepszym z nich, w lidze 6 był Sylwester Kwiecień, który w rozgrywkach występował przez długie lata. Jego drużyna – Południe, w jednym z sezonów okazała się nawet mistrzem. Przychodził regularnie, nawet kiedy nie był jeszcze prezydentem miasta. Drugim z przedstawicieli starachowickiej sceny politycznej, który występował regularnie był Andrzej Matynia, były starosta powiatu starachowickiego. Z zespołem Nauczycieli wygrywał ligę. Przed laty przylgnął do niego pseudonim „Kempes”, od słynnego argentyńskiego piłkarza Mario Kempesa. Grali w niej także dziennikarze, w tym redaktor naczelny Tygodnika Jarosław Babicki, a także Piotr Krysiak. Liga była miejscem gdzie spotykali się ludzie z wielu warstw społecznych. Począwszy od bezrobotnych, na prokuratorach kończąc. Plusem była otwarta formuła i to, że nie było podziału na kategorie wiekowe.

Najwyższy wynik w historii to…?

– 36:1. Pamiętam doskonale to spotkanie. Majówka mierzyła się wówczas z ekipą o nazwie Mechanicy PSS. Zwycięsko z potyczki wyszła pierwsza z wymienionych drużyn. Co ciekawe, zdarzały się także mecze zakończone rezultatem 0:0, w co pewnie jest jest łatwo uwierzyć. Nie w każdym sezonie rozgrywki toczyły się systemem każdy z każdym. Były sezony, gdzie graliśmy play off.

Czy wiesz, że…
Reprezentacja starachowickiej ligi piłkarskich 6 dwukrotnie w historii mierzyła się w meczach towarzyskich ze Starem Starachowice. W 1992 r. w regulaminowym czasie gry pojedynek zakończył się remisem 1:1 (bramkę dla popularnych zielono-czarnych zdobył Rafał Lipiński; na listę strzelców dla reprezentacji ligi wpisał się Wojciech Cieśla). W rzutach karnych lepsza okazała się drużyna złożona z zawodników z ligi (4:2). Grali w niej m.in.: Mieczysław Włodarczyk, Mirosław Reczek, Wiesław Żak, Sylwester Urban, Mariusz Lipiec, Cezary Jasiak, Artur Bolemba, Wojciech Cieśla, Zdzisław Spadło, Marcin Linek, Dariusz Żmijewski, Arkadiusz Szczepańczyk.
W czerwcu 1996 r. Star zrewanżował się za porażkę, wygrywając 2:0, strzelając dwa gole w ostatnich 4 minutach potyczki. W reprezentacji ligi 6 występowali m.in.: Andrzej Surma, Robert Myszka, Wojciech Cieśla, Daniel Stemplowski, Tomasz Grodzki, Rafał Lipiński, Artur Bolemba, Maciej Powrózek, Zbigniew Okrutny, Mariusz Jeżewski, Hubert Dajewski.

 

Ciekawostki, ciekawostki, ciekawostki
*Na temat cieszących się przed laty dużą popularnością rozgrywek powstały dwie prace magisterskie.
*Stanisław Rdzanek oraz Marek Kukla przez wiele lat uznawani byli za kibiców sezonu. – Taki plebiscyt organizowaliśmy cyklicznie – mówi Piotr Zawal.

 

1 komentarz

  1. pttk Odpowiedz

    To były piękne lata. Dzięki Piotrek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Historia

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5