starachowice
home
RSS

Tatiana musi poczuć głód boksowania

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Ze srebrnym krążkiem w kategorii do 48 kg wróciła z odbywającego się w białoruskim Homlu Tatiana Pluta. Zawodniczka Staru 1926, w drodze do finału rozprawiła się z doskonale sobie znaną przeciwniczką. Dla pięściarki z grodu nad Kamienną, był to pierwszy tegoroczny sprawdzian. Jak wypadnie, w kolejnych, z pewnością znacznie trudniejszych próbach? O tym w rozmowie TYGODNIK-a z jej klubowym szkoleniowcem Pawłem Pożogą.…

Ze srebrnym krążkiem w kategorii do 48 kg wróciła z odbywającego się w białoruskim Homlu Tatiana Pluta. Zawodniczka Staru 1926, w drodze do finału rozprawiła się z doskonale sobie znaną przeciwniczką. Dla pięściarki z grodu nad Kamienną, był to pierwszy tegoroczny sprawdzian. Jak wypadnie, w kolejnych, z pewnością znacznie trudniejszych próbach? O tym w rozmowie TYGODNIK-a z jej klubowym szkoleniowcem Pawłem Pożogą.

TYGODNIK: Dobre, ubiegłoroczne występy zaowocowały kolejnym powołaniem Tatiany Pluty do reprezentacji Polski i wyjazdem na turniej na Białorusi.

P. POŻOGA, SZKOLENIOWIEC STARU 1926 STARACHOWICE: – Jestem szczęśliwy, że jej forma nie uchodzi uwadze trenerom polskiej kadry. W reprezentacji biało-czerwonych ma pewne miejsce, ale jak to w sporcie bywa trudniej utrzymać się na szczycie, niż na niego wejść. Tatiana nie miała łatwego zadania. W kategorii 48 kg w kraju nad Wisłą nie ma sobie równych. Podczas białoruskiego turnieju mierzyła się z dwiema rywalkami. Pierwszy pojedynek wygrała przez TKO w 2. rundzie. W walce finałowej musiała uznać wyższość przeciwniczki, przegrywając na punkty 0:3. Finałową rywalkę znała doskonale. To reprezentantka Adrenaliny Wrocław, uzdolniona pod wieloma względami. Tatiana dobrze spisywała się w przekroju czterech rund.

Czego zabrakło, by do Polski przywieźć główne trofeum?

– Wrocławianka postawiła na techniczny boks. Po pierwszych rundach widać było, iż jest zaawansowana pod tym względem. Tanio skóry nie sprzedała. Starała się odgryzać tym, co ma najlepsze – uderzeniem z lewej ręki. Tatiana ma inny styl boksowania. Jest silna fizycznie. Przeciwniczka postawiła na mocną defensywę. Unikała ciosów. Finał zakończył się wynikiem 0:3, nie mniej jednak z przebiegu starcia mogę być zadowolonym. Warto podkreślić, że nasza zawodniczka wzięła udział w międzynarodowym turnieju. Dla niej każde takie zawody, to nowe doświadczenie. Ale przede wszystkim solidny sprawdzian, którego owoce będzie można zbierać wkrótce. Narzekać nie można.

Turniej w kraju naszych wschodnich sąsiadów, Tatiana okupiła przeziębieniem. Jak choroba wpłynie na jej dyspozycję w kolejnych startach?

– Wszelkimi, możliwymi dostępnymi sposobami staramy się postawić ją na nogi. Choroby nie da się oszukać. Mam nadzieję, iż jak najszybciej dojdzie do siebie. A choroba i osłabienie organizmu będą mieć znaczenie na aktualnej formie. Oby nie później. Tatiana jadąc na każde kolejne zawody, jest zaliczana do grona faworytek swojej kategorii wagowej. Interesuje ją tylko medal. Bieżący rok z pewnością pod względem poziomu sportowego będzie trudniejszy. Przeszła z kadetek do juniorek, a tu konkurencja jest większa. Nie będzie łatwo. Moim marzeniem, jako szkoleniowca jest by sięgnęła po medal mistrzostw Polski. Jest przecież aktualną kadrowiczką, a to do czegoś zobowiązuje.

Po przejściu do kategorii juniorek zwiększą się zapewne obciążenia. Co z liczbą startów Tatiany?

– Z pewnością zależy nam na tym, by boksowała jak najczęściej. Nie zależy to jednak ode mnie. Wszystko w gestii finansów. Nie mam na to wpływu. Po świętach Bożego Narodzenia i nowym roku wróciła do treningów na pełnych obrotach. Minione 12 miesięcy dały jej dość mocno we znaki. Często jeździła na zgrupowania kadry narodowej, zbierała doświadczenie. Trening a występy na ringach to jednak zupełnie co innego. Pod koniec roku była mocno zmęczona. Po mistrzostwach Europy, miała nieco więcej oddechu i odpoczynku. Przerwa dobrze jej zrobiła. Zrezygnowaliśmy ze startów w turniejach Pucharu Polski. Cały czas należy pamiętać, że to młody organizm, który musi mieć przerwę na odpoczynek. Wszystkiego nie da się od razu zrobić.

Z własnego doświadczenia wiesz, że taka przerwa niekiedy ma lepszy wpływ na zawodnika niż częste starty.

– Dokładnie. Nie ma nic na siłę. Tatiana musi poczuć głód boksowania. Pomiędzy zgrupowaniami miała rozpisany plan treningów. Sami podjęliśmy decyzję, że kiedy czuje się zmęczona, nie ma sensu forsować organizmu. Było mniej treningów. Na obóz pojechała z naładowanymi akumulatorami. Była w gazie. W marcu czeka ją wyjazd na kolejne zgrupowanie kadry.

Czy wiesz, że…
W Grudziądzu odbyły się Mistrzostwa Polski juniorek w boksie. Z bardzo dobrej strony spisała się w nich Tatiana Pluta, która sięgnęła po srebrny medal, walcząc w kategorii 48 kg. Podopieczna Pawła Pożogi bez problemu przebrnęła eliminacje i ćwierćfinał mistrzostw Polski juniorek. W półfinale była górą. W finale skrzyżowała rękawice z reprezentantką Polski, starszą o rok Pauliną Nowak z Adrenaliny Wrocław. Był to bardzo wyrównany pojedynek i najlepszy dla Tatiany na tych mistrzostwach, mimo że przegrany.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5