starachowice
home
RSS

Wierzę, że pomogę Kamiennej w awansie

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Ponad trzy lata temu, branżowy portal internetowy transfermarkt.de wycenił jego wartość na 125 tys. euro. W rundzie wiosennej ma być jednym z liderów Kamiennej Brody, drużyny która otwiera tabelę świętokrzyskiej klasy okręgowej. Mateusz Mąka, bo o nim mowa w zespole prowadzonym przez trenera Marcina Wróbla chce odbudować się i pomóc nowej ekipie w awansie do IV ligi.…

Ponad trzy lata temu, branżowy portal internetowy transfermarkt.de wycenił jego wartość na 125 tys. euro. W rundzie wiosennej ma być jednym z liderów Kamiennej Brody, drużyny która otwiera tabelę świętokrzyskiej klasy okręgowej. Mateusz Mąka, bo o nim mowa w zespole prowadzonym przez trenera Marcina Wróbla chce odbudować się i pomóc nowej ekipie w awansie do IV ligi.

TYGODNIK: Dla kibiców przejście z III ligi do Kamiennej Brody, która po pierwszej odsłonie sezonu jest liderem rozgrywek to spora niespodzianka. Niewielu jest zawodników, którzy decydują się na wybór klubu o dwie półki niżej.

M. MĄKA, POMOCNIK KAMIENNEJ BRODY: – Piłkarskie życie nie znosi próżni. Główny cel jaki postawiłem przed sobą to odbudowanie się i powrót do optymalnej dyspozycji. Kibice mają zapewne świadomość, jak długą przerwę miałem. Nie było to przyjemne uczycie, kiedy siedziałem na ławce rezerwowych i czekałem na swoją szansę. Jestem optymistą i wierzę w to, że w drużynie z Brodów będzie znacznie więcej okazji do tego, by zaprezentować swoje umiejętności. Postaram się zrobić wszystko by właśnie tak było. Kamienna już jesienią spisywała się bardzo dobrze. Teraz powinno być jeszcze lepiej. Liczę na to, że szansę jaką otrzymałem w pełni wykorzystam.

Po zremisowanym 5:5 jednym z ostatnich sparingów Kamiennej w zimowym okresie przygotowawczym, szkoleniowiec zespołu, w kontekście twojego przejścia stwierdził, iż w życiu lepiej jest zrobić krok do tyłu, a później dwa do przodu. Zgodzisz się z tą opinią?

– W tym stwierdzeniu jest wiele prawdy. W drużynie lidera świętokrzyskiej okręgówki mam zamiar się odbudować. Do optymalnej formy jeszcze brakuje. Ale nie czekam z założonymi rękami i siedzę bezczynnie. Na treningach daję z siebie maxa. W rundzie jesiennej nie miałem zbyt wielu szans na to, by pokazać się przed trenerem Tadeuszem Krawcem. Trenerowi nie wpadłem w oko. Musiałem pogodzić się z rolą rezerwowego. Bywało i tak, że zabrakło dla mnie miejsca nawet w osiemnastce meczowej. To bolało. Potrzebowałem minut spędzonych na murawie, grania, grania i jeszcze raz grania pełnych 90 minut. Liczę na to, że odpowiednia dyspozycja przyjdzie w najbardziej oczekiwanym do tego momencie.

Nowe doświadczenia w postaci gry w takich zespołach jak Zawisza Bydgoszcz i Chojniczanka Chojnice zaprocentuje na boiskach klasy okręgowej?

– I liga w moim przypadku to spore wyzwanie. Z pewnością doświadczenie, o którym mowa powinno przenieść się na lokalny grunt. Kamienna, patrząc przez pryzmat nie tylko aktualnej pozycji w tabeli, ale dokonanych zimą transferów na pewno będzie jednym z faworytów do awansu do IV ligi. Wierzę, że wiosną udowodnię swoją wartość i przydatność do drużyny. W klubie z Brodów jestem kilkanaście dni. Z większością zawodników z szatni znamy się doskonale. Pochodzimy z tego samego miasta. Na pierwszym treningu przyjęli mnie miło i niech tak pozostanie do końca. Jestem przekonany, iż odnajdę się w tej lidze i nowym zespole.

Po zimowych transferach presja na wynik i cel w postaci powrotu po rocznej nieobecności do IV ligi będą spore. Ten fakt nie będzie paraliżował zawodników?

– Jestem pewien, że nie. W drużynie jest kilku doświadczonych ligowców, na czele z bramkarzem Tomaszem Dymanowskim czy środkowym obrońcą Radosławem Kardasem. Tak naprawdę, nie tylko linia defensywna będzie siłą Kamiennej. Postaramy się pokazać to w każdym meczu. Cel po pierwszej rundzie, w naszym przypadku może być tylko jeden. Kamienna ma dobrą pozycję wyjściową. Niespodzianką in minus byłoby to, gdyby awansu nie udało się wywalczyć. Co prawda jest grupa pościgowa w postaci kilku solidnych ekip, ale zrobimy wszystko by im uciec i zapewnić sobie bezpieczną przewagę. Zasada zawsze jest taka sama: do każdego spotkania trzeba podejść na 100 procent. Wówczas wiara w zwycięstwo powinna przyjść sama.

Do Brodów trafił nowy, lepszy Mateusz Mąka?

– Czas pokaże jak będzie. Wierzę, że pomogę Kamiennej w awansie. Po to tu jestem. Wszyscy w klubie mamy świadomość, iż praca jaką wykonujemy idzie w dobrym kierunku. Pomóc chce również sobie.

Czy wiesz, że…
Mateusz Mąka w listopadzie ubiegłego roku skończył 24 lata. Jest wychowankiem KSZO Junior Ostrowiec Św. W barwach pomarańczowo-czarnych występował do końca rundy jesiennej sezonu 2011/12. Wiosną za ok. 15 tys. euro przeniósł się do Zawiszy Bydgoszcz. Klub z Bydgoszczy wypożyczył go do Chojniczanki Chojnice (wiosna 2012/13). DO KSZO wrócił w sezonie 2013/14. Gra na pozycji pomocnika.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5