starachowice
home
RSS

Starachowiccy kibice przeżyją z nami fajne chwile

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

– Od pierwszych dni, kiedy trafiłem do Staru pracujemy na treningach nie tylko nad elementami stricte piłkarskimi. Ważne jest przygotowanie mentalne. Stawiamy sobie cele – podkreśla Jerzy Rot, nowy szkoleniowiec Staru Starachowice (klasa okręgowa). Ekipa z miasta nad Kamienną w meczach kontrolnych strzela sporo bramek, a mało traci.…

– Od pierwszych dni, kiedy trafiłem do Staru pracujemy na treningach nie tylko nad elementami stricte piłkarskimi. Ważne jest przygotowanie mentalne. Stawiamy sobie cele – podkreśla Jerzy Rot, nowy szkoleniowiec Staru Starachowice (klasa okręgowa). Ekipa z miasta nad Kamienną w meczach kontrolnych strzela sporo bramek, a mało traci.


TYGODNIK: Po dotychczasowych meczach kontrolnych, coraz więcej kart jeśli chodzi o zestawienie podstawowego składu na pierwszy, ligowy pojedynek zostało odkrytych. Trzon drużyny, która jesienią walczyła o jak najlepszą lokatę wykrystalizował się.

J. ROT, SZKOLENIOWIEC STARU STARACHOWICE: – Nie czarujmy się: przychodząc do Staru znałem wielu zawodników, z jakimi dziś przychodzi mi pracować. Jesienią jako szkoleniowiec Granatu Skarżysko rywalizowaliśmy o punkty. Jako trener w każdym klubie, w jakim pracuję staram się wprowadzać choć namiastkę profesjonalizmu, najwyższych standardów w Polsce. Tak jest również w Starze. Podstawa to frekwencja na treningach. W zajęciach uczestniczy 18-19 graczy. Pracujemy według nowych trendów, jakie weszły do piłki. Staramy się przekazywać to co najważniejsze w futbolu. Włącznie oczywiście z taktyką. Uczymy się grania w nowym ustawieniu 1-4-3-3.

Nowe, bardziej ofensywne ustawienie oznacza, że drużyna wiosną nastawiona będzie tylko i wyłącznie na atak?

– Musimy zachować balans między ofensywą a defensywą. Zespół nie może być tylko nastawiony na strzelanie bramek. Nie można zapominać o obronie. Jako szkoleniowiec Granatu, starałem się korzystać z młodzieży. W podstawowym składzie często występowało 3-4 wychowanków. Mam nadzieję, że w Starze będzie podobnie. Tacy gracze jak Bartłomiej Koźlik czy Emil Gołyski, to wychowankowie starachowickich klubów. Warto podkreślić także dobrą wolę współpracy z Juventą. Wielu młodych zawodników Juventy w przyszłości chciałoby kontynuować przygodę z futbolem. Star daje im taką możliwość. Dobrze, że chcą chętnie pracować. Regulamin rozgrywek świętokrzyskiej klasy okręgowej mówi o tym, że w wyjściowej 11 musi być przynajmniej dwóch młodzieżowców. Mecze kontrolne pokazują, że w podstawowym składzie wychodzi 3-4. To wielki plus. Młodzież fajnie się wkomponowała. Liczymy, że w rewanżowej rundzie będzie z niej duży pożytek.

Przykład Bartosza Kwietnia, który dzięki Juvencie i grze w Starachowicach wypromował się, trafiając do klubu z Ekstraklasy, daje sporo do myślenia. Dla wielu młodych zawodników, Star mam być w tym sezonie trampoliną do lepszych drużyn?

– Podstawa to stworzenie w Starachowicach zespołu, który byłby w stanie rywalizować na przyzwoitym poziomie. Docelowo i ambicjonalnie wierzę, że w grodzie nad Kamienną można zbudować ekipę na III ligę. Na pewno nie jest to proste.

Podczas pierwszej konferencji prasowej, powiedział pan, że celem Staru będzie awans do IV ligi. Z taką kadrą jak obecnie jest to realne?

– Jak najbardziej. W sporcie poprzeczkę należy sobie stawiać jak najwyżej. Nie patrzymy w dół tabeli, tylko w górę. Różnica punktowa między Starem a czołowymi zespołami jest niewielka. Przepustkę do IV ligi wywalczą dwa najlepsze teamy. Wszystko jest możliwe. Od pierwszych dni, kiedy trafiłem do Staru pracujemy na treningach nie tylko nad elementami stricte piłkarskimi. Ważne jest przygotowanie mentalne. Stawiamy sobie cele. Co z tego wyjdzie? Nie wiem. Zależy to od wielu czynników, włącznie ze szczęściem, które w sporcie jest potrzebne. Granie w tej klasie rozgrywkowej nie powinno być wyzwaniem dla takich ośrodków jak Skarżysko czy Starachowice. Nie umniejszając nic nikomu, w okręgówce niech rywalizują drużyny ze Strawczyna, Kunowa etc. Nie ma się co czarować. Krok po kroku można zbudować drużynę na miarę III ligi. Wierzę, że starachowiccy kibice przeżyją jeszcze kilka, fajnych chwil.

Dla fanów zielono-czarnych dobrą wiadomością jest powrót do treningów Mariusza Fabjańskiego. Coraz lepiej radzi sobie także Jakub Nowocień, zawodnik, którego zna pan doskonale z okresu, kiedy reprezentował barwy Juventy z Jerzym Rotem w roli trenera.

– Mariusz ma za sobą występy w III lidze małopolsko-świętokrzyskiej. Obaj mają spory potencjał. Staram się ich przekwalifikować na profesjonalistów na boisku i poza nim. Niejeden zespół chciałby ich mieć w swoich szeregach. Grzechem byłoby, by tracić obu. Futbol to niekiedy gra przypadku. Jeśli uda się ich optymalnie przygotować, Star będzie miał z nich pociechę.

Czy wiesz, że…
Jerzy Rot ur. się 17 września 1955 roku. Wychowanek Granatu Skarżysko-Kamienna, później zawodnik Garbarni Kraków (w wieku 24 lat kontuzja kolana uniemożliwiła powrót na boisko). Jako trener: grupy młodzieżowe Granatu. Następnie szkoleniowiec III-ligowych ekip: Granatu, Bucovii Bukowa, Szydłowianki Szydłowiec, Staru Starachowice, Radomiaka Radom, Unii Skierniewice, Stali Kraśnik, MG MZKS Kozienice, od 1 lipca 2007 trener najstarszej grupy wiekowej Juventy-Perfopol Starachowice. Zastąpił na tym stanowisku Tomasza Wójtowicza. W przeszłości pracował również w takich klubach jak ŁKS Łódź, Pogoń Szczecin i Flota Świnoujście.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5