starachowice
home
RSS

Gra w Niebie, w najlepszym bandzie…

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

– Kuba dążył do wyznaczonego celu, a mierzył bardzo wysoko. Tak cieszył się, że został studentem Akademii Muzycznej, zginął jadąc na zajęcia. Śmierć spotkała młodego mieszkańca Wąchocka, w najmniej spodziewanym momencie. Na drodze w Głogowie Małopolskim, w powiecie rzeszowskim, na Podkarpaciu.…

Kuba Chaba (24 l.), młody perkusista, mieszkający w Wąchocku, grający w skarżyskim zespole Shapeles, zginął w wypadku samochodowym w Głogowie Małopolskim, w powiecie rzeszowskim na Podkarpaciu.

Był wspaniale zapowiadającym się perkusistą. Grał w zespole Shapeles, który zrzeszał młodych kochających muzykę ludzi z Wąchocka i Skarżyska-Kamiennej. Z zespołem zdobył Grand Prix „Scena dla Ciebie” w Kielcach.

Zakochany w muzyce

Zaczynał w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Wąchocku, gdzie muzyczną wiedzę zdobywał najpierw pod okiem Marcina Gęborka.

Kuba był muzykiem w Kapeli Sołtysa Marka Samsonowskiego. To z nim występował w polsatowskim programie „Must Be The Music”. Razem nagrali płytę. Ponadto występował także z wąchockim zespołem „Damy Radę” oraz „Miasto Cudów”. – Kuba zaczynał granie w wąchockim domu kultury będąc jeszcze w gimnazjum. To było około 10 lat temu.  Wtedy go poznałem – wspomina Marek Samsonowski. – Pamiętam że przyszedł jako kompletny laik. Marcin Gęborek jako instruktor pracujący wówczas w GOK-u zaszczepił w nim miłość do muzyki i gry na perkusji. Pamiętam, że dyrektor GOK kupił wtedy specjalnie nową perkusję, by m.in. Kuba mógł ćwiczyć, bo ta która była na stanie nie nadawała się już do poważnego grania.

Kuba i paru innych młodych muzyków założyli zespół Cranchers.  – Gdy Marcin Gęborek odszedł z pracy w domu kultury, Kuba nie stracił zapału i sam zaczął doskonalić swój warsztat. Złapał takiego bakcyla, że w zasadzie wszystko podporządkowywał pod muzykę. Przychodził na indywidualne zajęcia, ćwiczył w domu – mówi.

Kora była nim zachwycona

Bardzo uczynny i pracowity. Nigdy się nie wywyższał. – Gdy trzeba było brał się za każdy rodzaj pracy. Do dziś pamiętam jak u mnie na podwórku pomagał mi przy cięciu orzecha. Jak trzeba było to robił – opowiada M. Samsonowski, któremu trudno uwierzyć w tragedię. – Poza tym był człowiekiem. Dążył do wyznaczonego celu. Nie wstydził się grać „obciachowej”, jak to mówi dziś młodzież muzyki. Dla niego muzyka była po prostu muzyką, którą trzeba było zagrać najlepiej jak się umie. Niewielu takich młodych się dziś spotyka. Mam wielki szacunek do wszystkiego tego co robił.

Kuba Chaba występował z Kapelą Sołtysa w popularnym programie „Must Be The Music.”. – Podczas występu Kora był nim wprost zachwycona. Na nikogo tak nie zwróciła uwagi jak właśnie na Kubę. Był profesjonalistą, a muzyką zajmował się dlatego bo ją kochał

Chłopak był studentem wychowania muzycznego na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Napisał i obronił pracę licencjacką. Od października był studentem Akademii Muzycznej w Rzeszowie. Kuba bardzo cieszył się, że został studentem Akademii Muzycznej. Był z tego dumny. Zginął jadąc na zajęcia…

Kolega z liceum

– Kuba był człowiekiem pełnym pasji, zawsze z uśmiechem na twarzy – wspomina Patrycja Zarychta, wokalistka, mieszkanka Skarżyska Kam. Takim Go zapamiętam. Ciągle trudno uwierzyć, w to co się stało. Ciężko znaleźć odpowiednie słowa, które wyrażą żal i niezrozumienie. Z Kubą poznaliśmy się w liceum, chodziliśmy do II LO im. A. Mickiewicza w Skarżysku-Kam. Kiedy tylko było to możliwe, na każdym apelu śpiewałam i grałam z Kubą. Pamiętam, że wtedy nie było to super granie… W sumie nie sądziłam wówczas, że myśli o muzyce poważnie. Później nasze drogi rozeszły się: ja wyjechałam na studia, Kuba był rok niżej, więc jeszcze robił maturę. Spotkaliśmy się po kilku latach i nie mogłam uwierzyć, że to ten sam chłopak gra na perkusji! Zrobił nieprawdopodobny postęp. Miał w sobie ogromną pasję i chęć rozwoju. W ostatnie wakacje zorganizowałam pierwsze warsztaty wokalno-instrumentalne „Muzyczne Mostki”. Kuba również w nich uczestniczył i wszyscy byliśmy oczarowani jego grą. Bardzo szybko wszystko „łapał”, był otwarty, bardzo nam też pomógł w organizacji. Człowiek o wielkim sercu i pięknej duszy. Teraz, od października zaczął swoje wymarzone studia, na uczelni na której sama wykładam i na które sama go namawiałam. Właśnie tam spotkałam go kilka dni przed wypadkiem… Był taki szczęśliwy i głodny wiedzy… Takiego chcę go zapamiętać. 5 listopada, w moim rodzinnym, mieście Skarżysku-Kam. gram koncert podczas Zaduszek Jazzowych, który będzie zadedykowany Kubie. Chcemy tak uczcić Jego pamięć, nic więcej nie możemy już zrobić. Teraz gra gdzieś w innym wymiarze, ale na zawsze pozostanie w naszych sercach.

Z danych policji…
Tragiczna wiadomość dotarła do rodziny 24-latka w nocy z niedzieli na poniedziałek. W Głogowie Małopolskim czołowo zderzyły się volvo z bmw. Jak informuje zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, zderzenia nie przeżył pasażer volvo.
– Na podstawie relacji 24-letniego kierowcy volvo, policjanci ustalili wstępnie przebieg wypadku. Kierujący jadąc w kierunku Rzeszowa zauważył, że nadjeżdżające z naprzeciwka bmw zjechało na jego pas. Chcąc uniknąć zderzenia zjechał na przeciwny pas. W tym momencie kierujący bmw wrócił na swój pas, gdzie doszło do zderzenia samochodów – mówi kom. Adam Szeląg, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Za kierownicą bmw siedział 21-latek z Kolbuszowej.
– To wstępny etap śledztwa. Czekamy na wyniki badania krwi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Wąchock

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Okolice Pawłów Wąchock Mirzec Brody Nowa Słupia Bodzentyn

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5