starachowice
home
RSS

Solidarność. Spotkanie po latach

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Ci, którzy niegdyś mówili jednym głosem i szli w jednym szeregu upamiętnili 36. rocznicę powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Spotkanie po latach było okazją do wspomnień, będących żywą lekcją historii.…

Ci, którzy niegdyś mówili jednym głosem i szli w jednym szeregu upamiętnili 36. rocznicę powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Spotkanie po latach było okazją do wspomnień, będących żywą lekcją historii.

„Spotkanie po latach” odbyło się w dawnej Fabryce Samochodów Ciężarowych, gdzie w 1980 roku tworzyła się „Solidarność”. Ponieważ działalność związkowa była tu bardzo dynamiczna, wielu ówczesnych działaczy zostało internowanych.

– W FSC tworzenie związku przebiegało w skomplikowany sposób – stwierdził Jan Seweryn wracając do historii sprzed 36 lat. – Edward Imiela tworzył związek w zasadzie nie w zakładzie, ale poza nim. Było to, moim zdaniem, coś nienormalnego, bo działo się to już po podpisaniu porozumień sierpniowych. Ludzie się bali zapisywać do związku. Henryk Miernikiewicz był pierwszym, który próbował tworzyć związek, czego nie tolerowały władze fabryki. Poniósł tego przykre konsekwencje.

Kiedy w końcu udało się stworzyć związek w fabryce, zrzeszał on wszystkie organizacje wydziałowe. Na przewodniczącego związku został wybranyEdward Dajewski.

– Zaczęto wydawać prasę związkową poza kontrolą władzy. Największą rolę odegrali tuJacek Sadowski, który w stanie wojennym wyemigrował do Francji i już nie wrócił, oraz śp. Michał Pytlarz. Prasę dostarczano do wszystkich zakładów, możliwymi sposobami. W stanie wojennym podziemne wydawnictwa rozrzucano po mieście m.in. przy użyciu katapulty, którą skonstruował Leszek Nowak.

Związek organizował różne akcje, była walka o wolne soboty, strajki ostrzegawcze, strajk o dyrektora szpitala Religę. – Ustanowiona była tajna komisja „Solidarności”, która nie zadziała w stanie wojennym, kiedy to internowano całe prezydium komisji fabrycznej. Wówczas zaczęli działać ludzie „drugiej linii” z Edwardem Dudkiem na czele. Myśleli, że są dobrze zakonspirowani, tymczasem byli inwigilowani od samego początku. Kilku z nich zostało aresztowanych i trafiło do więzienia – przypomniał historyczne fakty Jan Seweryn.

Wspomnieniami z czasu legalnej „Solidarności” i lat wojny „polsko-jaruzelskiej” dzielili się m.in. Adam Krupa, który stwierdził, że trzy miesiące przymusowego pobytu w specjalnej jednostce wojskowej przeżyli tylko dzięki dużej grupie Solidarności z Nowej Huty, którą opiekowała się Kuria Krakowska. Tomasz Ofman, jako młody chłopak z MPK został wybrany do władz regionalnych związku.

Stanisław Kosior, więzień polityczny, wspominał: – Byliśmy traktowani jak więźniowie kryminalni. Pierwszą siłą oporu było odsłonięcie okien, które oprócz krat były pozatykane. Domagaliśmy się statusu więźniów politycznych. Została ogłoszona głodówka, której znakiem były białe ręczniki na kratach. Trwało to 18 dni, próbowano nas na siłę dokarmiać – nie miało to nic wspólnego z higieną i ludzkim traktowaniem – wspominał Kosior, skazany na trzy lata.

O trudnych warunkach i ciężkich czasach mówił Jerzy Nobis, serce i mózg starachowickiej Solidarności, który jak sam przyznał, stracił wiarę, że można wygrać z komuną i wyemigrował.

Po 36 latach od tamtych wydarzeń nikt nie miał jednak wątpliwości, że takiej atmosfery uniesienia i euforii, poczucia wspólnoty, jaka była w narodzie w 1980 i 1981 r. nie było już nigdy potem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Historia

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5